17:12 03-05-2026
Nowa Mazda MX-5: roadster ewoluuje, nie tracąc charakteru
Mazda pracuje już nad kolejną generacją MX-5 Miata, jednak na premierę przyjdzie nam jeszcze poczekać kilka lat. Obietnica jest jasna: roadster będzie ewoluował, nie tracąc przy tym swojego wyjątkowego charakteru.
Roberto Pietrantonio, dyrektor zarządzający włoskiego oddziału Mazdy, ujawnia, że niedawno do Włoch przyjechali japońscy inżynierowie, by spotkać się z klubami miłośników MX-5. Podobne spotkania odbywają się też poza Europą – opinie zbierane są od klientów z USA, Australii i innych rynków. Z odpowiedzi płynie jasny wniosek: należy zachować DNA tego modelu.
Pietrantonio podsumował, że nawet w erze latających samochodów MX-5 wciąż będzie sprawiał radość z jazdy.
Nie są to puste słowa. MX-5 nie uwodzi przecież mocą ani gabarytami – jego siłą są doznania z jazdy: lekka konstrukcja, bezpośredni kontakt z drogą i intuicyjne prowadzenie. Nowy roadster raczej nie będzie więc gonił za imponującymi osiągami. Zamiast tego Mazda postara się pogodzić nowoczesne regulacje, normy bezpieczeństwa i ewentualny napęd elektryczny z zachowaniem lekkości i przyjemności prowadzenia – tak, by auto nie zamieniło się w ciężki, naszpikowany elektroniką pojazd.
Włochy również mają tu znaczenie. Pietrantonio wskazuje, że Europa – a szczególnie Włochy, Niemcy i Wielka Brytania – to wciąż kluczowy rynek dla MX-5. Głos tamtejszych entuzjastów nie jest więc jedynie wysłuchiwany z grzeczności – inżynierowie otrzymują go w formie usystematyzowanych informacji.
Ta sama filozofia przyświeca innym modelom Mazdy. Przykładowo CX-60, który zadebiutował w 2022 roku, do 2026 roku przejdzie już trzecią turę modernizacji: poprawiono zawieszenie, układ kierowniczy, wyciszenie i systemy bezpieczeństwa. To podejście Mazda określa mianem Kaizen – nieustanne ulepszanie oparte na rzeczywistych doświadczeniach użytkowników.
W przypadku nowej MX-5 stawka jest jeszcze wyższa. Crossovera da się poprawić aktualizacjami, ale fani nigdy nie wybaczą roadsterowi utraty charakteru. Dlatego Mazda nie ogranicza się do zbierania listy życzeń – precyzyjnie wyznacza granice: co można zmienić, a co musi pozostać nienaruszone.