Dmitry Yakin

Toyota Tundra TRD Hammer – nowy off-roadowy pickup

Toyota testuje Tundrę TRD Hammer, która ma konkurować z Fordem F-150 Raptor. 3,4-litrowy V6 hybryda o mocy 437 KM i zaawansowane podwozie terenowe. Sprawdź, czy Tundra dorówna Raptorowi!

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Wygląda na to, że Toyota szykuje najbardziej agresywną Tundrę od lat. Według Autobloga, marka testuje pickupa, który ma konkurować z Fordem F-150 Raptor – pojazdem od dawna wyznaczającym standardy w segmencie szybkich terenówek.

Nazwa nie jest jeszcze oficjalna, ale mamy kluczową wskazówkę: Toyota złożyła wniosek o rejestrację znaku towarowego TRD Hammer. Wcześniej producent pytał właścicieli o zdanie w sprawie kilku propozycji – TRD Baja, TRD Iron, TRD Pro-S, TRD Quake i TRD Hammer. Wygląda na to, że wygrał Hammer.

Wskazówki stylistyczne mogą pochodzić z konceptu TRD Desert Chase zaprezentowanego na targach SEMA w 2022 roku. Ten pickup wyróżniał się dużymi oponami, wzmocnionymi zderzakami, kołem zapasowym na pace, mnóstwem oświetlenia i podniesionym zawieszeniem. Wersja produkcyjna będzie jednak prawdopodobnie bardziej stonowana, zbliżona do fabrycznego TRD Pro.

Toyota raczej nie będzie eksperymentować z jednostką napędową. Głównym kandydatem jest 3,4-litrowy, podwójnie turbodoładowany silnik V6. W konfiguracji hybrydowej i-Force Max osiąga 437 KM i 583 lb-ft momentu obrotowego (około 790 Nm). To wynik zbliżony do 450 KM Forda F-150 Raptor, ale Toyota będzie musiała przekonać czymś więcej niż tylko parametrami.

global.toyota

Najważniejszym sprawdzianem będzie podwozie. Raptor jest ceniony nie tylko za moc, ale za sposób, w jaki radzi sobie w terenie przy dużych prędkościach – amortyzacja, opony, programowanie skrzyni biegów i układ kierowniczy tworzą zgraną całość. Toyota musi sprawić, żeby Tundra była nie tylko dzielna, ale i dawała frajdę z jazdy. Standardowe automaty tej marki rzadko uchodzą za sportowe, co może być piętą achillesową.

Jeśli projekt trafi do produkcji, ceny będą pewnie zbliżone do konkurencji: Ford F-150 Raptor startuje od 81 800 dolarów, a Ram 1500 RHO od 76 560 dolarów. Dla Toyoty to szansa na wypełnienie luki, w której sama reputacja niezawodności nie wystarczy. W tym segmencie kupujący nie szukają pickupa, który będzie służył wiecznie – chcą dużego auta, które sprawia radość z szybkiej jazdy w terenie.

global.toyota