09:06 15-05-2026

Volkswagen opóźnia elektrycznego Golfa – oto powody

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Volkswagen odłożył w czasie elektrycznego Golfa, choć wcześniejsze plotki wskazywały na debiut około 2028 roku. Podczas szczytu FT Future of the Car w Londynie, Thomas Schäfer, szef marki, powiedział wprost, że firma nie potrzebuje elektrycznego Golfa w 2028 roku.

Jak podaje 32CARS, powód nie leży tylko w harmonogramie prac rozwojowych. Volkswagen pracuje już nad kilkoma elektrykami, które pokryją różne segmenty: ID Polo, odświeżone ID.3 Neo oraz ID Cross. Wczesne wprowadzenie ID Golfa mogłoby odciągnąć uwagę od tych modeli i zdezorientować klientów, którzy i tak muszą się orientować między znanymi nazwami a rodziną ID.

Jest też techniczna przeszkoda. Elektryczny Golf ma jeździć na platformie SSP – następnej generacji architekturze Volkswagena z instalacją 800 V, nowymi bateriami i oprogramowaniem rozwijanym z Rivianem. Ale SSP już zaliczyło opóźnienia; pojazdy na tej podstawie nie są spodziewane przed 2028 rokiem, a pierwsze ruszą Audi i Porsche, podczas gdy masowe VW będzie czekać dłużej.

Golf spalinowy nie zniknie z dnia na dzień. Po kolejnej modernizacji produkcja ma zostać przeniesiona do Meksyku, natomiast przyszły elektryczny Golf będzie powstawać w Wolfsburgu. Daje to Volkswagenu pole do oddechu: utrzymuje przy życiu silną nazwę, ale czeka, aż technologia dojrzeje.

Dla kupujących to wymowny sygnał płynący z rynku. Nawet wielkie marki nie śpieszą się już z zastępowaniem kultowych modeli elektrycznymi wersjami. Golf przejdzie na prąd, ale Volkswagen wyraźnie chce, aby był czymś więcej niż tylko symbolem transformacji – ma być autem dla mas z odpowiednią ceną, zasięgiem i oprogramowaniem, bez bolesnych kompromisów.