15:58 20-05-2026

Nowa era BMW ALPINA: cicha szybkość i własna tożsamość

BMW ALPINA zyskuje autonomiczność designu i odmienną filozofię 'cichej szybkości' - nowe modele z V8, prędkość maksymalna ok. 300 km/h. Pierwsze produkcyjne auta w przyszłym roku na bazie serii 7. Sprawdź, co szykuje BMW dla koneserów.

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

BMW nie zamierza przekształcać ALPINA w zwykły pakiet wyposażenia dla drogich modeli. Adrian van Hooydonk, szef stylistów BMW Group, wyjaśnił podczas Concorso d'Eleganza Villa d'Este, że marka będzie mieć własny zespół projektowy, odrębną filozofię i większą autonomię w grupie.

Nowa ALPINA ma być niemal przeciwieństwem BMW M. Podczas gdy M coraz częściej posługuje się językiem agresywnych zderzaków, jaskrawych barw i torowej gotowości, ALPINA pójdzie w kierunku "cichej" szybkości. Hooydonk stwierdził wprost, że ALPINA jest dla koneserów – ludzi, którzy uwielbiają szybką jazdę, ale nie chcą obwieszczać światu, że kupili samochód wyścigowy.

alpine-cars.co.uk

Pierwszą zapowiedzią nowego stylu jest ALPINA Vision Car, zbudowana na platformie BMW serii 8 Gran Coupe. Koncept ma ostry nos rekina inspirowany modelem ALPINA B7 Turbo Coupe na bazie E24, opadającą linię tyłu, nowe 20-szprychowe felgi, owalne końcówki wydechu, malowane pasy boczne i charakterystyczne bursztynowe światła do jazdy dziennej.

Technologia również będzie poważna. Van Hooydonk potwierdził, że w gamie ALPINA znajdzie się V8, a prędkość maksymalna ma wynosić około 300 km/h. Zawieszenie zostanie dostrojone nie tylko do osiągów, ale i do długich podróży – chodzi o to, by jechać szybko i daleko, nie zamieniając samochodu w twardą torową zabawkę.

Pierwsze modele produkcyjne nowej ery ALPINA trafią na rynek w przyszłym roku i będą oparte na BMW serii 7. Bardziej kompaktowych następców, takich jak B3 czy B5, nie należy spodziewać się od razu – BMW celowo zaczyna od góry i będzie stopniowo rozszerzać ofertę. Firma nie chce zalewać rynku ALPINĄ w każdym segmencie, planując utrzymać produkcję nieco poniżej popytu.

Istnieje też śmielsza możliwość: w przyszłości ALPINA mogłaby otrzymać samodzielne modele, które nie są bezpośrednio oparte na istniejących BMW. Oznaczałoby to zerwanie z dotychczasowym formatem tunera. Jeśli BMW dotrzyma obietnicy, ALPINA stanie się nie tylko "droższym BMW", ale wyraźną odpowiedzią dla tych, którzy pragną szybkości bez demonstracyjnej agresji M.