09:23 25-05-2026

Spira: elektryczny pojazd z pianki testowany na opuszczonych torach kolejowych

Poznaj Spirę – maleńki trójkołowy samochód elektryczny z nadwoziem z pianki. Matt Spears przetestował go na opuszczonych torach w USA. Czy to przyszłość elektromobilności?

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Gdy mowa o samochodach elektrycznych, najczęściej porusza się kwestie zasięgu, ładowania i oprogramowania. Czasem jednak pojawia się projekt, który zdaje się pochodzić z innej rzeczywistości. Jednym z takich projektów jest Spira – maleńki trójkołowy pojazd elektryczny z nadwoziem z pianki. Jego twórca, Matt Spears, postanowił wybrać się nim nie na drogę, ale na opuszczone tory kolejowe w zachodnich Stanach Zjednoczonych.

Sama Spira z trudem mieści się w kategorii typowego samochodu. Jest bardzo lekka, wygląda bardziej jak amatorski gokart i nie przejmuje się konwencjonalnymi oczekiwaniami wobec aut. Nie ma luksusu, wielkich ekranów ani skomplikowanej elektroniki – tylko prosty układ z trzema kołami i silnikiem elektrycznym o mocy około 5 kW.

Pierwsza jazda po torach szybko dobiegła końca – Spira uderzyła w przeszkodę. Przednia oś została uszkodzona, więc eksperyment przerwano. Zamiast rezygnować, Spears zabrał Spirę do warsztatu i wziął się do roboty. Znalazł części z gokarta, dopasował koła, poprawił podwozie i wyregulował hamulce.

Po naprawach Spira znów wyjechała na stare tory i prowadziła się znacznie pewniej. Poradziła sobie z połamanymi odcinkami i nierównościami, stopniowo zmieniając zabawny pomysł w prawdziwie działający eksperyment. Daleko jej do ideału, a pod względem bezpieczeństwa nie spełnia standardów seryjnych aut, ale jednak działa i jest naprawdę intrygująca.

Ten projekt nigdy nie trafi do salonów ani nie zastąpi zwykłego elektryka. Jego wartość tkwi gdzie indziej: przypomina, że elektromobilność nie musi być droga, ciężka ani przeładowana technologią. Czasem wystarczy lekki silnik, dziwny pomysł, trochę opuszczonych torów i osoba ciekawa, co z tego wyniknie.