10:34 31-05-2026
Mitsubishi wypowiada wojnę Tacomie — a Nissan użycza platformy
Mitsubishi wraca na amerykański rynek pickupów z pomocą Nissana. Nowy model jest częścią strategii Momentum 2030.
Mitsubishi wraca tam, gdzie kiedyś ją zdeptano. Siedemnaście lat po porażce Raidera Japończycy znowu zerkają na najbardziej dochodowy segment amerykańskiego rynku — pickupy. I tym razem wygląda to poważnie.
Według Pickup Truck Talk projekt jest już częścią strategii Mitsubishi Momentum 2030 i powstanie wspólnie z Nissanem. Logika jest prosta: jedno podwozie, dwie ciężarówki. Nowy pickup może stać się bazą dla następnej generacji Nissana Frontiera — albo dostać własną wersję Mitsubishi z odrębnym designem i techniką.
Dla Mitsubishi to znacznie więcej niż rozszerzenie oferty. W USA marka utrzymuje się niemal wyłącznie dzięki crossoverom, a pickup mógłby przywrócić jej to, co dawno utraciła — szorstki, użytkowy, przygodowy wizerunek. Kłopot w tym, że segment midsize zmienił się w wojnę okopową: Toyota Tacoma, Ford Ranger, Chevrolet Colorado, GMC Canyon, Nissan Frontier — każdy ze swą armią wiernych.
Kluczowe pytanie dotyczy techniki. Globalny Mitsubishi Triton nie trafia do Stanów: produkcja stoi w Tajlandii, a dostosowanie do amerykańskich norm, ceł i lokalnej produkcji kosztowałoby fortunę. Wspólna platforma z Nissanem wygląda znacznie rozsądniej — i znacznie szybciej.
Jeśli projekt trafi do seryjnej produkcji, Mitsubishi dostanie rzadką drugą szansę w segmencie, gdzie reputacja wytrzymałości wciąż coś znaczy. Tę reputację marka ma. Musi tylko udowodnić, że w 2029 roku znaczy ona coś więcej niż nostalgia za Pajero.