Chevrolet cicho odcina prąd CCS — a Equinox EV nigdy więcej nie będzie się ładował tak samo
GM porzuca złącze CCS w Equinox EV i wprowadza rocznik 2027 z portem NACS. Ładowanie staje się wreszcie proste.
Jedno złącze — i historia pierwszej generacji Equinox EV właśnie się zamknęła. Elektryczny crossover Chevroleta żegna się ze złączem CCS, z którym wszedł na rynek, i wjedzie w rocznik 2027 z portem NACS. GM od dawna zapowiadał, że przestawi całą linię elektryczną na nowy standard, więc niespodzianki tu nie ma. Dla kierowców różnica jest jednak wyraźna: sieć kompatybilnych ładowarek wyraźnie się powiększa, a ładowanie wreszcie przestaje zależeć od adapterów i kilku zgodnych stacji.
Mimo to Chevrolet nie zamierza zostawiać dotychczasowych właścicieli samych sobie. Sieć dealerska zaoferuje cały zestaw akcesoriów: domową ładowarkę GM PowerUp 2 NACS o mocy 11,5 kW, adapter J1772 do domowych i publicznych stacji AC, adapter CCS1 do szybkich ładowarek DC oraz adapter PowerShift współpracujący z dwukierunkową ładowarką domową GM Energy PowerShift NACS.
Oprócz nowego złącza Equinox EV 2027 dostaje ulepszony system audio, przerobione oświetlenie nastrojowe i odświeżone wykończenie wnętrza. Produkcja rusza już tego lata.
Equinox EV nie zyskał ani jednego konia mechanicznego dzięki nowemu złączu. Ale wygodne ładowanie czasem znaczy więcej niż kilka dodatkowych koni pod maską.