Dmitry Yakin

Van wielkości kompaktu z czterema miejscami do spania — Swiftowi się udało

Swift wcisnął kuchnię, dwa łóżka dla czworga i pełen pakiet autonomii do Forda Transit Custom — a samochód wciąż zmieści się w mieście.

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Mały van, który udaje pełnoprawnego kampera — tak najuczciwiej da się opisać odświeżonego Swifta Monzę 2026 na bazie Forda Transit Custom. Brytyjczycy uparcie odmawiają rozdmuchania go do rozmiarów autobusu, ale równie uparcie odmawiają oszczędności na komforcie. W efekcie powstał kompromis, który połyka wszystko — kuchnię, jadalnię, dwie strefy spania i poważny zestaw autonomiczny — i wciąż wciska się w miejski ruch.

Najmocniejszy argument? Status Ford Pro Convertor. Brzmi jak marketingowy bełkot, ale w praktyce to przepustka do ekosystemu FordPass i polisa przed garażowymi przeróbkami, w których po dwóch latach topi się instalacja albo gaz zaczyna ulatniać się. Kiedy zostawia się dziesiątki tysięcy funtów za kampera, taki stempel na masce naprawdę coś wart.

Swift Group

Sztuczka numer jeden — podnoszony dach. Na górze rozkłada się podwójne łóżko: tkanina ripstop, elastyczne okna, listwa LED. Na dole strefa dzienna też zamienia się w łóżko. Nagle czworo ludzi śpi w tym samym samochodzie, którym rano podjechałeś pod supermarket. Z podniesioną górną leżanką w kabinie masz około dwóch metrów wysokości. Można gotować, obracać się, przebierać — bez tego uczucia szafy na kółkach.

Kuchnia ciągnie się po prawej stronie: 42-litrowa lodówka, dwupalnikowa kuchenka Dometic, zlew ze składaną baterią, zewnętrzne przyłącza do grilla i prysznica. Jest też toaleta przenośna — schowana, dość dziwnie, w module kuchennym. Decyzja sporna: elegancko zapakowane, ale w prawdziwej podróży nie każdemu spodoba się takie sąsiedztwo.

Zestaw autonomiczny gra poważnie: panel słoneczny 240 W z regulatorem, akumulator 95 Ah, zestaw gniazd do ładowania, ogrzewanie olejowe 2,2 kW, 40-litrowy zbiornik na czystą wodę i schowek na 6-kilogramową butlę gazową. Dużego kampera tym nie zastąpisz — ale na festiwale, weekendy i krótkie wypady wystarczy z zapasem.

Swift Group

Pod maską: 2,0-litrowy diesel EcoBlue o mocy 170 KM z 8-stopniową automatyczną skrzynią. W standardzie: 19-calowe felgi, obrotowe fotele przednie, kamera cofania, kontrola ciśnienia w oponach, system audio DAB i 13-calowy ekran z CarPlay i Android Auto.

W Wielkiej Brytanii cena startuje od 75 490 funtów — około 101 tysięcy dolarów po obecnym kursie. O USA można zapomnieć: szary import to walka z homologacją DOT, transport, cła i niezgodna instalacja elektryczna.

Główna myśl jest prosta. Monza nie próbuje być miniaturowym kamperem. Próbuje być normalnym miejskim vanem — w którym przez przypadek zmieściło się całe mieszkanie.

Swift Group