Lexus zdejmuje najdroższego TX, kiedy sprzedaż PHEV rosła o 61 %
TX 550h+ zniknął z konfiguratora. Lexus obiecuje powrót, ale nie mówi, po co ta pauza.
Lexus niespodziewanie wysyła na emeryturę najdroższą — i, co dziwniejsze, jedną z najszybciej rosnących — wersję swojego TX. Hybryda plug-in TX 550h+ Luxury AWD zniknęła z internetowego konfiguratora marki. Bez ogłoszeń, bez wyjaśnień. Klientom proponuje się teraz polowanie na ostatnie egzemplarze na placach dealerów.
Na stronie modelu w Lexusie pojawiła się starannie sformułowana obietnica :
„To nie pożegnanie. Produkcja TX 550h+ zostanie wstrzymana po roku modelowym 2026, a plany jego powrotu są już przygotowywane”.
Powrót, jak widać, jest w planach. Kiedy ? Lexus milczy. A przede wszystkim — dlaczego pauza była w ogóle potrzebna ? Pełna zagadka.
TX 550h+ był okrętem flagowym gamy i kosztował 81 060 dolarów wraz z dostawą. Pod maską — V6 o pojemności 3,5 litra w parze z dwusilnikowym układem hybrydowym, łącznie 404 KM. Na samym prądzie auto pokonywało około 33 mil, czyli 53 km — przyzwoity wynik jak na trzyrzędowego crossovera tej wielkości. Nowym szczytem gamy zostaje TX 500h F Sport Performance Luxury AWD za 73 860 dolarów. Równoległa hybryda, cztery cylindry, 366 KM. Koniec z czysto elektrycznymi przejazdami.
I tu robi się ciekawie. TX sprzedaje się w USA świetnie. W pierwszym kwartale 2026 roku Lexus wydał 12 489 takich crossoverów — o 24,3 % więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż samej wersji PHEV w tym samym okresie skoczyła o 61,3 %. Innymi słowy — z linii schodzi nie sprzedażowa porażka, lecz wariant rosnący szybciej niż cała gama.
TX pozostaje jednym z kluczowych trzyrzędowych SUV-ów marki i trzecim najlepiej sprzedającym się SUV-em Lexusa w Ameryce, za RX-em i NX-em. Co dokładnie skłoniło koncern do wycofania najdroższej wersji z konfiguratora w szczycie popytu — Lexus nie komentuje.