Vlad Komarov

Mitsubishi przyznaje gorzką prawdę o Lancerze Evo

Fani mieli pytanie. Prezes miał odpowiedź. I nie była to ta, na którą czekano. Mitsubishi w końcu jasno mówi, co dalej z Evo.

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Fani Mitsubishi muszą uzbroić się w cierpliwość. Nowego Lancera Evolution w najbliższych latach nie będzie — a prezes koncernu powiedział to bez owijania w bawełnę. Temat wrócił na 57. dorocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy, a wraz z nim trzy legendy naraz: Evolution, Diamante i Galant.

Iskrą zapalną był zachwyt akcjonariuszy nad powrotem Pajero. Na tej fali na sali padło oczywiste pytanie: przywróćcie też resztę ikon. Głos zabrał prezes Keisuke Kishiura. Te modele, powiedział, są dla Mitsubishi „skarbami”. Tyle że skarby na razie zostaną w sejfie — konkretnych planów wprowadzenia ich na rynek nie ma.

Kishiura mówił z rzadką szczerością. Żeby wrócić z takimi samochodami i nie zawieść fanów, Mitsubishi musi najpierw znowu stać się wystarczająco silne. A teraz takie nie jest. Lancer jako masowy model już nie istnieje — globalna oferta marki dawno przeszła na crossovery i pickupy. Wskrzeszanie legendy klasy Evo od zera to nie jest robota na jeden sezon.

Fabryczny zespół w WRC z nowym Lancerem Evo? Mitsubishi nie ukrywa, że jest tym zainteresowane. Ale na razie to nawet nie plan — tylko marzenie.

Żadnych szybkich sztuczek z rebrandingiem też nie będzie. Mitsubishi jasno odrzuciła pokusę, żeby wyciągnąć Evo, naklejając logo na istniejącego sportowego sedana. Realistyczne okno powrotu? Nie wcześniej niż w przyszłej dekadzie. Marka ma teraz pilniejsze zadanie: start nowej rodziny modelów wokół powracającego Pajero. Najpierw legendarny SUV. Potem, być może, legendarny sedan. Jeśli wszystko się uda.

mitsubishi-motors.com