23:47 29-11-2025

Niemcy uruchamiają dopłaty do samochodów elektrycznych w 2026 – a Hiszpania zwleka

Niemcy potwierdziły nową, zakrojoną na szeroką skalę ofensywę elektromobilności: w 2026 roku wejdzie w życie pakiet dopłat o wartości 3 mld euro. Program jest adresowany do rodzin o średnich i niższych dochodach i ma przyspieszyć przejście na czystszy transport. Podstawowa zachęta wyniesie 3000 euro przy zakupie lub leasingu samochodu elektrycznego, a dla gospodarstw domowych z dziećmi wzrośnie do 4000 euro. Przewidziano też bezpieczniki: wsparcie obejmie wyłącznie modele wycenione do 45 000 euro i o emisji poniżej 50 g/km, co w praktyce eliminuje mniej efektywne hybrydy typu plug‑in. Tak ustawione limity kierują środki do oszczędnych, naprawdę masowych opcji.

Po miesiącach negocjacji koalicja rządząca nadała programowi wyraźny wymiar społeczny. Pod uwagę brane jest również objęcie dopłatami używanych elektryków — poszerzyłoby to dostęp i zwiększyło pokrycie rynku. Równolegle Berlin wzmacnia strategię przemysłową: pobudzanie popytu ma pomóc w odbudowie krajowej branży motoryzacyjnej, która odczuwa presję ze strony chińskich marek i słabnących rynków eksportowych. To brzmi jak pragmatyczna odpowiedź na realia — połączenie polityki klimatycznej z troską o domowe budżety potrafi dać efekt tu i teraz.

Tymczasem Hiszpania pozostaje jedynym dużym rynkiem w Europie bez dopiętego planu zachęt na 2026 rok. Wieloletni program MOVES był krytykowany za biurokrację i ograniczony wpływ, a nowy projekt wciąż nie ujrzał światła dziennego. Taki poślizg po stronie popytowej grozi utrwaleniem dystansu do Francji, Włoch i Niemiec, gdzie prorozwojowe wobec aut elektrycznych działania przynoszą już wymierne efekty.