14:37 01-01-2026
Bentley stawia na modele dla kierowcy: hybrydy, V8 i pierwszy elektryk w 2026
Bentley zamierza poszerzyć ofertę modeli nastawionych na kierowcę, nie ograniczając klientów do jednego typu napędu. O takim kierunku opowiedział szef marki Steffen Walliser w rozmowie z Auto Motor und Sport.
Według niego coraz więcej nabywców pyta o wersje dające silniejsze emocje i ostrzejsze prowadzenie. W odpowiedzi Bentley widzi przestrzeń, by rozbudować gamę usportowionych odmian i oferować je bardziej zdecydowanie. Dla marki znanej z niewymuszonego impetu to zwrot ku czuciu i precyzji, który wydaje się naturalną i dobrze wyczutą ewolucją; ruch, który można odczytać jako dojrzewanie filozofii gran turismo w stronę większej komunikatywności.
Jednocześnie producent nie odchodzi od jednostek spalinowych. Choć intensywnie pracuje nad swoim pierwszym w pełni elektrycznym Bentleyem, w ofercie pozostaną hybrydy plug‑in oraz ograniczona liczba modeli z klasycznym V8. Walliser zaznaczył, że takie podejście odpowiada na różne preferencje klientów i utrzymuje elastyczność strategii na lata. Brzmi to jak pragmatyczna asekuracja, która powinna trafić do lojalnych odbiorców, nie hamując przy tym procesu elektryfikacji.
Pierwszy w pełni elektryczny Bentley zadebiutuje w 2026 roku. Będzie to luksusowy miejski SUV, który — jak podkreśla firma — łączy wysokie osiągi, komfort, nowe technologie i charakterystyczne dla marki wnętrze. W listopadzie marka ujawniła pierwsze szczegóły, a w grudniu pojawiły się zdjęcia szpiegowskie prototypu.
Plan Bentleya zakłada łączenie elektryfikacji z tradycyjnymi układami napędowymi: obok dopracowanych hybryd pojawią się w 2026 roku sportowe modele stawiające na przyjemność z jazdy — portfolio kształtowane w równym stopniu przez wolność wyboru, co przez charakter.