11:27 10-01-2026
Renault sięga po range extender: superhybrydy z zasięgiem 1000 km
Renault układa strategię na nowo: gdy sprzedaż aut elektrycznych wyhamowuje, marka szykuje superhybrydy — elektryki z kompaktowym benzynowym range extenderem. Taki układ ma zapewniać ponad 1000 km między postojami i ograniczać zależność od infrastruktury ładowania.
Renault sięga po REx, by uspokoić obawy o zasięg
Firma opracowuje nową platformę dla modeli kompaktowych i średniej wielkości od 2028 roku. Początkowo zakładano wyłącznie napęd elektryczny, lecz teraz integrowany jest modułowy range extender. Powód jest prosty: wzrost rynku EV w Europie zwolnił, a sieci ładowarek w krajach południowych rozbudowują się zbyt wolno. Skoro coraz więcej nabywców domaga się gwarantowanego dystansu, Renault proponuje rozwiązanie pośrednie.
Technologia C15: silnik wielkości walizki
Range extender opracowuje Horse Powertrain, spółka joint venture Renault i Geely. Zestaw łączy 1,5‑litrowy silnik spalinowy, generator i inwerter, a całość nie jest większa niż podróżna walizka. Moduł można montować z przodu lub z tyłu, ustawiając pionowo albo poziomo.
Planowane są dwie wersje: wolnossąca o mocy 94 KM oraz turbodoładowana o 161 KM dla większych modeli. Jednostka nigdy nie napędza kół — działa wyłącznie jako generator, który w trakcie jazdy podtrzymuje naładowanie baterii trakcyjnej.
Dlaczego Renault zmienia kurs
Jak podkreśla szef produktu Bruno Vanel, marka musi pozostać elastyczna. Nawet przy zdecydowanym kursie na pełną elektryfikację rynek nie jest jeszcze gotowy. Południe Europy, część Europy Wschodniej i regiony z rzadką siecią ładowarek nadal wymagają rozwiązań przejściowych. To trzeźwa diagnoza europejskich realiów.
W ocenie firmy koncepcja superhybrydy ułatwi przesiadkę na elektryka bez nerwowego szukania ładowarki. Dla wielu klientów taka pewność bywa równie ważna, co imponujące parametry na papierze. W praktyce to po prostu komfort codziennego używania.
Co dalej w następnej generacji Renault
Nowa platforma zastąpi CMF‑BEV i ma obniżyć koszty o 40%. Pierwszym modelem na jej bazie będzie seryjny Renault Embleme, prawdopodobny następca Megane. Architektura przewiduje zarówno czyste elektryki, jak i odmiany z range extenderem; istniejące modele nie są planowane do adaptacji pod REx. Skupienie się na projektach od zera powinno utrzymać złożoność w ryzach.
Renault wykonuje ruch strategiczny: łączy elektryczną architekturę z kompaktowym modułem benzynowym, by zaoferować zasięg zbliżony do aut spalinowych przy zachowaniu charakteru EV. To elastyczna, przyziemna odpowiedź na europejskie warunki — i rozwiązanie, które może stać się użytecznym wzorcem dla przejściowych samochodów elektrycznych.