11:29 11-01-2026

Limitowany Ram 1500 TRX Final Edition na sprzedaż w Dubaju

Jeden z najbardziej ekstremalnych seryjnych pickupów ostatnich lat niespodziewanie pojawił się na bliskowschodnim rynku wtórnym. Limitowany Ram 1500 TRX Final Edition wylądował w Dubaju i szuka nowego właściciela poza granicami Stanów Zjednoczonych.

Co wyróżnia Ram 1500 TRX Final Edition

Ram zbudował 4000 egzemplarzy wersji Final Edition, z czego część trafiła za granicę. Ten konkretny samochód ma lakier Delmonico Red — jeden z trzech zarezerwowanych dla serii, obok Harvest Sunrise i Night Edge Blue. W specyfikacji znajdziemy 12‑calowy ekran systemu infotainment, nagłośnienie Harman Kardon, wyświetlacz przezierny, cyfrowe lusterko wsteczne, wentylowane i podgrzewane fotele oraz rozbudowany pakiet elektronicznych systemów wsparcia kierowcy.

Final Edition otrzymał też detale podkreślające pożegnalny charakter: wstawki z zamszu Triaxle, dedykowane emblematy TRX, unikalne grafiki ekranu powitalnego oraz felgi przystosowane do beadlocków w firmowym wykończeniu Satin Titanium. Zestaw dodatków jasno komunikuje, że to ukłon na zakończenie pewnej epoki.

Mechanika bez kompromisów

blacklinemotorcompany w mediach społecznościowych

Od strony technicznej obyło się bez niespodzianek — i dla fanów to dobra wiadomość. Pod maską pracuje doładowane V8 o pojemności 6,2 litra, rozwijające 702 KM i 880 Nm. Napęd na cztery koła współpracuje z ośmiobiegową automatyczną skrzynią.

Pickup przyspiesza do 97 km/h w 4,5 s, pokonuje ćwierć mili w 12,9 s i osiąga około 190 km/h. Jak na auto tych gabarytów i masy, to wciąż liczby, które pobudzają wyobraźnię — nawet w realiach 2026 roku.

Cena, przebieg i odrobina pragmatyzmu

W Stanach Zjednoczonych Ram 1500 TRX Final Edition startował od 117 625 dolarów, bez doliczenia opłat transportowych i marż dealerów. W Dubaju ten egzemplarz wyceniono na 459 000 dirhamów, czyli około 125 000 dolarów. Na liczniku ma 14 101 km, obejmuje go fabryczna gwarancja do marca 2027 roku, a także kontrakt serwisowy Ram obowiązujący do lata tego samego roku.

Oficjalnie cenę tłumaczą rzadkość wersji, utrzymujący się popyt na duże V8 w regionie i dobrze znane zamiłowanie ZEA do bogato wyposażonych pickupów. W praktyce to koszt ostatniej szansy na seryjnego Ram TRX w jego finalnym — i najbardziej efektownym — wydaniu.