15:53 11-01-2026
Test „kuloodpornych” szyb Cybertrucka: co naprawdę wytrzymują
Saga „kuloodpornych” szyb Cybertrucka dorobiła się nowego rozdziału. Grupa właścicieli Tesli postanowiła wreszcie sprawdzić szkło pickupa w praktyce — z jednym istotnym zastrzeżeniem.
Co tak naprawdę ostrzelano
W testach nie użyto standardowego szklenia Tesli, lecz zestawu Armored CyberGlass — zewnętrznych, balistycznych szyb opracowanych specjalnie dla Cybertrucka. Fabryczne boczne szyby wyjęto i zastąpiono wzmocnionymi panelami z certyfikacją NIJ, ocenianymi na zatrzymanie pocisków z broni krótkiej.
Jak przebiegała próba
Na strzelnicy sięgnięto po szeroki wachlarz broni — od pistoletów 9 mm po karabiny, a nawet .50 BMG. Szkło pokryło się pajęczyną pęknięć i kraterami, ale nie ustąpiło: pozostało w ramie i, co kluczowe, nadal dało się opuścić oraz podnieść. To wyraźny kontrast wobec pokazu z 2019 roku, kiedy firmowe „Armor Glass” rozpadło się na oczach publiczności. W praktyce to właśnie zachowana funkcjonalność okna mówi najwięcej — mniej efektowna, za to naprawdę istotna. To detal, który więcej znaczy niż ślady po kulach.
Granice tej obietnicy
Wyniki wyglądają imponująco, lecz nie czynią każdego Cybertrucka kuloodpornym. Fabryczne szyby Tesli nie mają klasyfikacji balistycznej. Realną ochronę zapewnia dopiero kosztowna modyfikacja — mowa o kwotach sięgających dziesiątek tysięcy dolarów. Wniosek jest prosty: odporność robi wrażenie, ale to akcesoryjny zestaw wykonuje tu najcięższą pracę, a nie seryjne wyposażenie.