Dmitry Yakin

5 najbardziej demonicznych samochodów w historii

Poznaj 5 najbardziej demonicznych aut: Lamborghini Countach, Fiat Multipla, Mitsuoka Orochi, Tatra T77 i TVR Sagaris. Design na granicy sztuki i szaleństwa.

Dodaj Tarantas News do preferowanych źródeł Google

Niektóre auta powstają po to, by zachwycać urodą albo po prostu służyć na co dzień. Inne istnieją, by potrząsnąć wyobraźnią. Tych pięć należy do tej drugiej kategorii: projekty balansujące na granicy sztuki i czystego szaleństwa. Serwis 32CARS.RU opublikował swoje zestawienie.

Lamborghini Countach stało się symbolem agresji na kołach: niska sylwetka, ostre jak brzytwa kanty i klinowate panele, jakby wyciosane z metalu w stanie delirium. W latach 70. wyglądało jak przybysz z innej planety pośród spokojniejszych aut epoki. Patrzy się na nie z mieszaniną podziwu i niedowierzania.

Dla kontrastu Fiat Multipla łączy pomysłową ergonomię z obliczem szczerzącego się demona. Nietypowe reflektory i nabrzmiałe czoło nadają mu upiorny, niemal ludzki wyraz, który zarazem przyciąga i niepokoi. Z taką twarzą trudno przejechać niezauważonym.

Japońska Mitsuoka Orochi to folklor przelany w metal. Topniejące linie, fantazyjny grill i groteskowe kształty sprawiają, że bliżej jej do surrealistycznej rzeźby niż do środka transportu. Wygląda jak rzeźba, którą ktoś odważył się wypuścić na ulicę.

Czechosłowacka Tatra T77 przypomina widmowy okręt podwodny z lat 30. Jej kroplowa, oszukująca wiatr karoseria oraz umieszczone z tyłu V8 emanują chłodną efektywnością podszytą groźbą.

Brytyjski TVR Sagaris sprawia wrażenie żywego stworzenia: agresywne nacięcia, pękate poszycie i całkowity brak elektronicznych systemów wspomagających kierowcę zmieniają każdą podróż w próbę nerwów.

Dziś, gdy większość samochodów wygładziła aerodynamika i stylistyka podporządkowana bezpieczeństwu, takie maszyny przypominają, że auto potrafi budzić nie tylko podziw, lecz także szczery respekt. W zalewie podobnych sylwetek taki widok działa jak odświeżający kontrapunkt.

Mitsuoka