Ford szykuje wielki powrót na europejski rynek. Podczas spotkania dealerów i partnerów w Salzburgu producent przedstawił trzyletnią strategię, która zakłada siedem nowych modeli, rozwinięcie działu Ford Pro oraz nową globalną koncepcję marki o nazwie Ready-Set-Ford, skoncentrowaną na pracy, osiągach i przygodzie – informuje SPEEDME.
Gama pojazdów użytkowych zyska dwa kluczowe uzupełnienia. Model Ranger Super Duty jest już dostępny w zamówieniach i nie został stworzony do efektownej jazdy, ale do ciężkiej pracy – myśli się tu o służbach ratowniczych, leśnictwie, górnictwie i wojsku. Dopuszczalna masa całkowita zestawu sięga 8 ton, może ciągnąć przyczepę o masie do 4,5 tony i oferuje ładowność blisko 2 ton. Wzmocniono zawieszenie, dodano dodatkowe osłony podwozia i zwiększono prześwit.
Drugim nowością jest w pełni elektryczny Transit City. Ten miejski van celuje w floty firmowe i strefy niskiej emisji. Dostępny będzie w trzech wersjach, w tym jako podwozie do zabudowy, a do dealerów powinien trafić pod koniec 2026 roku.
Zmiany obejmą również samochody osobowe. Do końca 2029 roku Ford obiecuje pięć nowych modeli montowanych w Europie: dedykowanego Bronco na Stary Kontynent, kompaktowego SUV-a z wieloma opcjami napędu, sportowego EV segmentu B, mały elektryczny crossover miejski oraz dwa kolejne SUV-y z różnymi konfiguracjami napędu.
Tymczasem Ford Pro ma ewoluować ze zwykłego sprzedawcy vanów w pełnowymiarowego partnera biznesowego. Już teraz z systemem połączonych jest ponad 1,2 miliona europejskich klientów, a pojazdy codziennie wysyłają blisko 6 milionów sygnałów diagnostycznych.
Kluczowe wnioski?
Ford nie chce, aby Europa była popychana wyłącznie w stronę aut elektrycznych. Producent apeluje do regulatorów o uwzględnienie rzeczywistego popytu, infrastruktury ładowania i potrzeb małych firm. Dla Forda hybrydy plug-in oraz EREV to nie tylko tymczasowy kompromis – to sposób na utrzymanie klientów w okresie przejściowym.