Ta sama długość co do milimetra – 3395 mm – i dwie zupełnie odmienne wizje udanej nocy. Daihatsu Atrai i Honda N-VAN podchodzą do kwestii posłania w microvanie tak, jakby rywalizowały nie o klientów, lecz o tytuł najlepszego domu na kółkach.
Po złożeniu tylnej kanapy w Atrai powstaje równa, prostokątna platforma: 1820 na 1265 mm. Dla dwóch osób w sam raz, choć wyżsi pasażerowie będą musieli sobie poradzić – spać po przekątnej albo skorzystać z przedłużenia materaca.
N-VAN gra inną kartą. Jego atutem są fotele składające się całkowicie do poziomu podłogi – łącznie z fotelem pasażera z przodu. Efekt: niemal cała przestrzeń po prawej stronie kierowcy zamienia się w jedną długą, płaską powierzchnię. Dla podróżującego samotnie to lepsze rozwiązanie – jest miejsce na sen, na bagaż, a szerokie boczne przejście bez centralnego słupka niczego nie blokuje. Dwóch identycznych materacy obok siebie już jednak nie ułożysz – fotel kierowcy nie składa się do końca.
Cena narzuca własne reguły. Atrai RS z napędem na tylną oś startuje w Japonii od 1 859 000 jenów. Honda N-VAN FUN Turbo kosztuje o 165 000 jenów więcej – od 2 024 000 jenów, czyli około 13 000 dolarów.
Pod maską na pierwszy rzut oka remis: oba modele mają turbodoładowane silniki 658 cm³ o mocy 64 KM. Przy bliższym spojrzeniu różnica jednak wychodzi. Honda generuje 104 Nm momentu obrotowego wobec 91 Nm w Daihatsu i jest wyraźnie bardziej oszczędna – oficjalne spalanie N-VAN FUN Turbo wynosi 18,2 km/l, czyli około 5,5 l/100 km. Atrai w cyklu WLTC pali około 6,8 l/100 km.
Po aktualizacji z 2026 roku N-VAN zyskał siedmiocalowy cyfrowy zestaw wskaźników, przednie czujniki parkowania i automatyczne hamowanie po kolizji. Atrai też nie zostaje w tyle – w obecnej wersji ma cyfrowy wyświetlacz informacyjny, adaptacyjny tempomat i rozszerzony pakiet Smart Assist.
Co więc wybrać? Atrai sprawdzi się u pary, która potrzebuje szerokiej platformy i wodoodpornej wykładziny bagażnika. N-VAN to strzał w dziesiątkę dla podróżującego samotnie z długim sprzętem: jest wyższy o 55 mm, oszczędniejszy i otwiera przestrzeń aż po deskę rozdzielczą.