Osobnego wideorejestratora nie trzeba już kupować — Chevrolet właśnie zamienił w niego kamery, które i tak są na wyposażeniu. Według GM Authority właściciele Tahoe i Suburbana z roczników 2025–2026 zaczynają otrzymywać aktualizację OTA GM 663.10, która jednym ruchem włącza trzy funkcje: Surround Vision Recorder, Security Recording i Cabin Glance.
Najważniejsza nowość jest prosta i zaskakująco hojna: seryjne kamery obrazu 360° zamieniają się w coś na kształt wbudowanego wideorejestratora. Nagranie trafia na własny nośnik USB właściciela w dwugodzinnych pętlach, a każda podróż zapisywana jest jako osobny klip. Po zatrzymaniu pojazdu materiał można obejrzeć bezpośrednio na centralnym ekranie albo pobrać nagranie z konkretnej kamery.
I tu robi się ciekawie. Gdy uruchomi się fabryczny alarm, Security Recording automatycznie włącza dostępne kamery zewnętrzne i kamerę w kabinie na 30 sekund. To niewiele czasu, ale często wystarcza, by odtworzyć przebieg próby włamania, aktu wandalizmu czy innego incydentu. Chevrolet zastrzega jednak, że korzystanie z nagrań musi być zgodne z lokalnym prawem.
Cabin Glance działa inaczej i z nagrywaniem nie ma nic wspólnego. Kamera w podsufitce pokazuje na ekranie drugi i trzeci rząd siedzeń, dzięki czemu kierowca może szybko sprawdzić pasażerów albo zwierzaka. Chevrolet wyraźnie zaznacza, że ten tryb nigdy nie zapisuje obrazu.
System ma jednak realne ograniczenia. Nagrywanie odbywa się bez dźwięku, konieczny jest kompatybilny nośnik USB, a GM zapewnia, że nie ma dostępu do zapisanych nagrań. Ta sama aktualizacja ma też poprawić responsywność cyfrowych zegarów i kamery cofania oraz stabilność powiadomień i alertów.
Niedawno informowano, że produkcja Chevroleta Trax 2026 może ciągnąć się niemal 18 miesięcy.