Audi postawiło wszystko na elektryki, a Ameryka każe za to zapłacić

Audi postawiło wszystko na elektryki, a Ameryka każe za to zapłacić
B. Naumkin
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Audi of America potwierdza powrót hybryd po spadku dostaw z 98 712 do 82 187 aut. Q5 e-hybrid, już sprzedawany w Europie z mocą 367 KM i zasięgiem elektrycznym 101 km, wygląda na najbardziej oczywistego kandydata.

Przez cały ten czas Audi stawiało na elektryki — a w Ameryce ten zakład się nie opłacił. Marka została bez hybryd i modeli plug-in dokładnie wtedy, gdy kupujący wcale z nich nie zrezygnowali. Efekt: dostawy Audi w Ameryce Północnej spadły w pierwszej połowie 2026 roku z 98 712 do 82 187 aut — o 16,7 %. Teraz firma postanowiła to naprawić.

Prezes Audi of America Vito Paladino potwierdził w rozmowie z Automotive News, że hybrydy trafią do oferty. Firma ustala obecnie, w których segmentach i modelach rozszerzenie oferty ma sens komercyjny. Konkretów — ani modeli, ani terminów — menedżer nie podał.

I w tym tkwi ironia: nie trzeba niczego wymyślać od nowa. Audi ma już w Europie szeroką gamę e-hybrid, a popyt na nią wciąż rośnie — dostawy hybryd plug-in marki wzrosły w pierwszej połowie roku o 147 %, a zamówienia w Europie Zachodniej o 117 %. Technologia jest gotowa. Brakuje tylko decyzji.

Najbardziej oczywistym kandydatem do przeprawy przez Atlantyk jest Audi Q5 e-hybrid. Europejska wersja łączy silnik benzynowy z elektrycznym, osiągając do 367 KM, i potrafi przejechać na samym prądzie do 101 km w cyklu WLTP. Bateria ma 20,7 kWh. W amerykańskim katalogu Q5 2026 taki napęd na razie nie występuje.

To, czy Q5 e-hybrid rzeczywiście trafi do USA, pozostaje na razie przypuszczeniem redakcji, a nie potwierdzoną zapowiedzią. Gotowa europejska wersja daje jednak Audi możliwość podjęcia już teraz działań w kierunku certyfikacji i wyliczenia modelu biznesowego, bez czekania na kolejną pełną zmianę generacji.

Prawdziwym sprawdzianem słów Paladino będzie ogłoszenie pierwszych seryjnych modeli hybrydowych i rozpoczęcie ich certyfikacji w USA. Do tego czasu jego obietnica to sygnał zmiany strategii — jeszcze nie gwarancja konkretnego auta ani konkretnej daty.

Najnowsze materiały