Ten Mercedes Sprinter śpi w czterech, a pasami zapina tylko dwie osoby

Ten Mercedes Sprinter śpi w czterech, a pasami zapina tylko dwie osoby
Highland Rigs
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Diesel Sprinter 4x4 z elektrycznym łóżkiem HappiJac, panelami solarnymi 400 W i oponami terenowymi BFGoodrich — ale tylko dwa pasy bezpieczeństwa na cztery miejsca do spania.

Na rynku pojawił się właśnie kamper, który ewidentnie nie powstał z myślą o spokojnym życiu. Highland Rigs Chino 2026 Model zbudowano na bazie dieslowskiego, napędzanego na cztery koła Mercedesa-Benz Sprinter z długim rozstawem osi i wysokim dachem. Cena to 175 000 dolarów, a przebieg zaledwie 2 000 mil — około 3 200 km.

W entuzjazmie nad specyfikacją łatwo jednak przeoczyć jeden szczegół. Elektryczne, podnoszone łóżko HappiJac oraz rozkładana strefa z dwiema sofami dają cztery miejsca do spania. Pasów bezpieczeństwa jest tymczasem tylko dwa. Czteroosobowa rodzina przed zakupem powinna sprawdzić, czy w ogóle da się zamontować i zarejestrować dodatkowe fotele pasażerskie.

Wewnątrz znajdziemy lodówkę, dwupalnikową kuchenkę indukcyjną, zlew z osobnym kranem na filtrowaną wodę oraz przenośną toaletę. Zamkniętej łazienki jednak nie ma: zastępuje ją składany prysznic Tetravan z brodzikiem i zasłonką. W tylnej części zaplanowano schowek na sprzęt turystyczny i narciarski, kompresor oraz kolejny punkt podłączenia prysznica.

System energetyczny jest solidny: panele słoneczne o mocy 400 W, falownik 3 000 W, ładowanie z alternatora pojazdu oraz podłączenie do sieci zewnętrznej. Zapas wody pitnej wynosi 36 galonów (około 136 litrów), wody szarej — 11 galonów (około 42 litrów). Za ciepłą wodę, ogrzewanie kabiny i podłogówkę odpowiada hydrauliczny system Rixen.

Nazywanie tego pojazdu w pełni autonomicznym wciąż jednak jest przedwczesne. Producent nie podaje zweryfikowanej liczby dni pracy bez uruchamiania silnika czy podłączenia do gniazdka. To, jak długo faktycznie uda się postać na miejscu, zależy od słońca, zużycia wody, ogrzewania, klimatyzacji i gotowania na elektrycznej płycie.

Na zimowe wyjazdy Sprinter otrzymał zwiększony o dwa cale prześwit, opony BFGoodrich KO3, bagażnik dachowy z drabinką, dodatkowe oświetlenie i Starlink Mini. Warto pamiętać: to pojedynczy, przebudowany egzemplarz, a nie nowy fabryczny model Mercedesa-Benz. Standardowy Chino kosztuje obecnie na stronie producenta od 155 000 dolarów — czyli za indywidualne wyposażenie tego konkretnego egzemplarza dopłacono jeszcze około 20 000 dolarów.

Najnowsze materiały