Alpine woli być rzadka niż duża, a to oznacza lata czekania

Alpine woli być rzadka niż duża, a to oznacza lata czekania
alpine-cars.co.uk
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Szef Alpine, Philippe Krief, potwierdza: żadnego nowego modelu przed 2030 rokiem. Marka stawia na ekskluzywność zamiast wolumenu, celując w 15 000 sprzedaży rocznie.

Fani Alpine będą musieli uzbroić się w cierpliwość: po debiucie elektrycznego A110 francuska marka mocno hamuje. Żaden nowy model nie pojawi się co najmniej do 2030 roku. Zamiast gonić Porsche pod względem wolumenu, Alpine stawia na coś rzadszego — ekskluzywność, wysokie ceny i niewielkie nakłady produkcyjne.

Szef Alpine, Philippe Krief, powiedział Autocar, że w przyszłości firma będzie potrzebować pełnej gamy sześciu modeli. Obecnie ofertę tworzą elektryczne A290 i A390, a nowa generacja A110 ma zająć miejsce wycofanego z produkcji benzynowego coupé. Alpine potwierdziło, że nowe A110 otrzyma własną, dedykowaną platformę elektryczną APP i nadal będzie produkowane we francuskim Dieppe.

Jak mówi Krief, po pojawieniu się nowego coupé A110 oraz wersji 2+2 marka będzie potrzebować modeli piątego i szóstego. Czym dokładnie będą, jeszcze nie ujawniono. Jedno jest pewne: duży crossover, rozważany wcześniej pod kątem rynku USA, wypadł z planów — Renault Group nie ma odpowiedniej platformy.

Nowa strategia wygląda znacznie ostrożniej niż poprzednia. Jeszcze pod koniec 2024 roku Alpine mówiło o zamiarze zbudowania do 2030 roku gamy siedmiu elektryków. Teraz mowa o sześciu modelach, przy czym część z nich pojawi się dopiero po pierwotnie wyznaczonym terminie.

O skali, jaką obrała Alpine, mówi też cel na poziomie około 15 000 sprzedaży rocznie. W 2025 roku marka po raz pierwszy dostarczyła 10 970 samochodów, a w pierwszym kwartale 2026 roku zarejestrowała 3246 pojazdów — o 54,7% więcej niż rok wcześniej. Głównym motorem wzrostu był kompaktowy model A290, na który przypadły 2452 rejestracje.

Najbliższą dużą nowością pozostaje elektryczne A110, którego premierę oficjalne materiały Alpine wyznaczają na 2027 rok. Ci, którzy liczyli na duże SUV lub tańszy model masowy, będą musieli poczekać co najmniej do przyszłej dekady.

Najnowsze materiały