Era jednej wersji elektrycznej C-Class powoli się kończy, choć Mercedes jeszcze tego nie potwierdził

Era jednej wersji elektrycznej C-Class powoli się kończy, choć Mercedes jeszcze tego nie potwierdził
mercedes-benz.com
Vlad Komarov
Autor: Vlad Komarov

Tył konapędowa C 250 i C 300 4MATIC z napędem na cztery koła mogą dołączyć do elektrycznej C-Class już jesienią 2026 roku — według JESMB z baterią 85 kWh i zasięgiem do 720 km.

Wygląda na to, że Mercedes-Benz w końcu robi to, na co wszyscy czekali: elektryczna C-Class przestanie być dostępna tylko w jednej wersji napędu. Według branżowego serwisu „JESMB” już jesienią 2026 roku do zamówienia może trafić tyłkonapędowa C 250 oraz C 300 4MATIC z napędem na cztery koła. Oficjalnego potwierdzenia nazw ani terminów na razie brak — ale przeciek wygląda na zbyt szczegółowy, by był przypadkowy.

Obie wersje otrzymają baterie o pojemności 85 kWh. A różnica między nimi to różnica między „szybko” a „naprawdę szybko”. C 250 osiągnie moc 260 kW, czyli około 354 KM, przyspieszy do 100 km/h w około 5,6 sekundy i pokona około 720 km w cyklu WLTP na jednym ładowaniu. C 300 4MATIC pójdzie o krok dalej: 310 kW, czyli około 421 KM, przy zasięgu około 690 km.

Obecnie w Niemczech dostępna jest tylko jedna elektryczna C-Class — C 400 4MATIC Electric — i nie jest tania: ceny zaczynają się od 67 711 euro. Za to osiągi robią wrażenie: dwa silniki elektryczne generują 360 kW (490 KM) i aż 800 Nm momentu obrotowego, a oficjalny zasięg sięga 762 km.

Sam Mercedes-Benz potwierdził na razie tylko ogólne plany — dodatkowe wersje z napędem na tył i na cztery koła z różnymi pakietami bateryjnymi, w tym wariant z zasięgiem około 800 km. Tarantas News pisał wcześniej o raporcie dotyczącym śladu CO2 modelu C 400 4MATIC. Oznaczenia C 200 i C 300+, ich parametry oraz premiera w 2027 roku pozostają na razie nieoficjalne.

Najnowsze materiały