Dziewięć minut ładowania, 450 kilometrów więcej — ten XPeng nie żartuje

Dziewięć minut ładowania, 450 kilometrów więcej — ten XPeng nie żartuje
xpeng.com
Vlad Komarov
Autor: Vlad Komarov

XPeng pokazuje G9L 11 sierpnia w Kantonie : 585 koni mechanicznych, 450 km zasięgu w dziewięć minut i europejski debiut w Paryżu w październiku.

XPeng sięga po coś większego niż zwykły nowy crossover. G9L — tak nazywa się technologiczny flagowiec, który firma szykuje na rynki globalne, a 11 sierpnia model w końcu wychodzi na światło dzienne w Kantonie. Tego samego dnia w Chinach ruszają przedsprzedaże. Pięć miejsc. Imponujące rozmiary. Ambicje na miarę.

Zacznijmy od wymiarów — robią wrażenie. XPeng G9L ma 5120 mm długości, 1999 mm szerokości, a rozstaw osi wynosi 3100 mm. Wersja w pełni elektryczna otrzymuje tylny silnik o mocy 270 kW, a wariant z napędem na cztery koła łączy dwa silniki, 160 i 270 kW. Łącznie daje to 430 kW, czyli około 585 koni mechanicznych — liczba, która sama w sobie nadaje ton całemu autu. Kto powiedział, że duży crossover nie może być szybki? Przewidziano też wersję z 1,5-litrowym generatorem benzynowym — dla rynków jeszcze nie w pełni gotowych na elektryk.

Xpeng G9L
© xpeng.com

Wszystkie wersje bazują na architekturze 800 woltów — i tu robi się naprawdę ciekawie. XPeng obiecuje doładowanie 450 km zasięgu w zaledwie dziewięć minut ładowania. Dziewięć minut i z powrotem w trasę. Dla chińskiej wersji elektrycznej dane homologacyjne wskazują baterie o pojemności 91,9 i 110 kWh oraz zasięg do 805 km w cyklu CLTC.

Ale najciekawsze wciąż przed nami. Europejska premiera G9L odbędzie się w październiku na paryskim salonie samochodowym, a już wiadomo, że dla Europy szykowany jest sześcioosobowy wariant. Na razie XPeng oficjalnie określa G9L jako model pięcioosobowy — ale Paryż może zaskoczyć. Udział XPeng w paryskim salonie, który odbędzie się od 12 do 18 października 2026 roku, został już potwierdzony.

Najnowsze materiały