Żadnego udawanego V8 z głośników — BMW M komponuje zupełnie nowy dźwięk

Żadnego udawanego V8 z głośników — BMW M komponuje zupełnie nowy dźwięk
press.bmwgroup.com
Vlad Komarov
Autor: Vlad Komarov

Szef rozwoju BMW M nie zostawia złudzeń: żadnego udawanego dźwięku silnika spalinowego z głośników. Elektryczne M dostaną własną, funkcjonalną sygnaturę dźwiękową.

BMW M nie idzie na łatwiznę. Marka opracowuje własny dźwięk silnika dla przyszłych wysokowydajnych elektryków — i nie będzie to imitacja niczego znanego wcześniej. Alexander Karajlovic, szef rozwoju BMW M, wyjaśnił w rozmowie z „Auto Motor und Sport”, że dźwięk ma informować kierowcę, w jakim zakresie pracy znajduje się układ napędowy, i pomagać ocenić zachowanie samochodu.

Odtwarzanie przez głośniki dźwięku zwykłego silnika spalinowego nie wchodzi w grę. Kropka. BMW M już oficjalnie zapowiedziało, że tworzy oryginalną sygnaturę dźwiękową dla swojego napędu elektrycznego. Inżynierowie analizowali akustykę wcześniejszych modeli M, w tym M3 GTS i M4 GTS, ale nowy dźwięk musi odpowiadać silnikom elektrycznym, a nie spalinowym.

Kolejnym elementem są tak zwane Stages — wybieralne zakresy pracy napędu. Według Karajlovicia będą się różnić reakcją pedału gazu i poziomem odzysku energii. System ma dać kierowcy dodatkowe punkty odniesienia podczas jazdy.

BMW potwierdziło już, że nowa generacja elektrycznych modeli M pojawi się od 2027 roku. System BMW M eDrive wykorzystuje cztery silniki elektryczne — po jednym na każde koło — i symuluje nawet zmiany biegów. O pierwszym elektrycznym BMW M3 i zachowaniu równoległej wersji benzynowej Tarantas News informował już wcześniej.

Najnowsze materiały