Ta Ferrari została sprzedana za 40 milionów dolarów, zanim w ogóle powstała

Ta Ferrari została sprzedana za 40 milionów dolarów, zanim w ogóle powstała
rmsothebys.com
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Podwozie 0 elektrycznej Ferrari Luce sprzedane za 40 milionów dolarów na aukcji RM Sotheby's w Monterey — dostawa dopiero w 2027 roku.

Pierwsza produkcyjna Ferrari Luce jest już rekordzistą aukcyjnym — choć kupujący nie zobaczy samochodu nawet w 2026 roku. Podwozie 0 zostało sprzedane na aukcji RM Sotheby’s w Monterey za 40 milionów dolarów. To o 53,8 % więcej niż 26 milionów dolarów zapłacone rok wcześniej za unikatową Daytona SP3 Tailor Made, która sama wtedy ustanowiła rekord wśród nowych aut na aukcjach. Wynik Daytony jest oficjalnie potwierdzony przez RM Sotheby’s.

Liczba robi jeszcze większe wrażenie na tle przedaukcyjnej wyceny Luce. RM Sotheby’s podał jedynie skromne określenie wartość powyżej 1,1 mln dolarów, a nie klasyczne widełki cenowe. Mimo to mówienie o dosłownej „36-krotnej podwyżce” byłoby mylące: 40 mln dolarów to cena unikatowego lotu charytatywnego, a nie nowy oficjalny cennik Ferrari. Zwykła seryjna Luce kosztuje dwa rzędy wielkości mniej.

Ferrari Luce
© rmsothebys.com

Sam samochód też nie przypomina żadnej innej Luce. To pierwsze podwozie produkcyjne programu Luce, wykończone w indywidualnej specyfikacji Tailor Made, z perłowym lakierem Madreperla Semi-Gloss, specjalnymi felgami, pasującymi zaciskami hamulcowymi i unikatowym wnętrzem. Cały dochód ze sprzedaży trafia do Ferrari Foundation na projekty edukacyjne, a RM Sotheby’s zrezygnował z prowizji kupującego przy tym locie — rzadki gest nawet jak na aukcje charytatywne.

Zwycięzca licytacji kupił jednak samochód, który w gotowej formie jeszcze nie istnieje. Po aukcji Luce wraca do Maranello na dokończenie prac, a ostateczne przekazanie zaplanowano dopiero na pierwszy kwartał 2027 roku.

To właśnie ten termin odróżnia wynik od zwykłej transakcji z kolekcjonerską Ferrari: pierwsza Luce zdobyła rekordową cenę, zanim jeszcze zaczęło się jej prawdziwe życie u właściciela.

Najnowsze materiały