E-Ray znika po cichu, a jego następca uderza znacznie mocniej za niemal te same pieniądze

E-Ray znika po cichu, a jego następca uderza znacznie mocniej za niemal te same pieniądze
chevrolet.com
Vlad Komarov
Autor: Vlad Komarov

Zaledwie 1100 dolarów dzieli odchodzącego E-Ray od nowego Grand Sport X, ale różnica mocy to 66 KM. Oto co się zmienia, gdy Bowling Green rusza z autami dla klientów.

Zaledwie 1100 dolarów dzieli odchodzącą Corvette E-Ray od jej następcy, Grand Sport X, w bazowej cenie MSRP. A jednak łączna moc skacze z 655 do 721 KM. Cała historia w jednym zdaniu: Chevrolet zamienia swój najtańszy hybrydowy model z napędem na wszystkie koła na wyraźnie mocniejszy samochód, niemal bez skoku ceny. Właśnie dlatego start montażu pierwszych aut dla klientów liczy się bardziej niż zwykły kamień milowy produkcji.

Według nieoficjalnego trackera produkcji Corvette, pierwsze klienckie egzemplarze Grand Sport X zjechały z linii Bowling Green Assembly 17 sierpnia, a część aut trafiła już do etapu wysyłki. Sam C8Tracker podkreśla, że nie jest powiązany z General Motors ani Chevrolet i buduje swoje szacunki na podstawie danych publicznych — tej daty nie można więc jeszcze traktować jako oficjalnie potwierdzonego startu produkcji seryjnej.

Widać to również w komunikacji samego Chevroleta. Aktualna strona Grand Sport X wciąż pokazuje pojazdy przedprodukcyjne i wskazuje dostępność jesienią 2026 roku. Etap fabryczny, sądząc po danych zewnętrznych, już się rozpoczął. Oficjalny start sprzedaży — jeszcze nie.

Chevrolet Corvette Grand Sport X
© chevrolet.com

Grand Sport X zastępuje E-Ray i zachowuje jego główną ideę: V8 napędza tylne koła, silnik elektryczny — przednią oś. Zmieniła się jednak sama technika. Zamiast 6,2-litrowego LT2 zastosowano nowy, wolnossący LS6 o pojemności 6,7 litra, który sam daje 535 KM; przedni silnik elektryczny dokłada kolejne 186 KM. Chevrolet deklaruje łącznie 721 KM, napęd na cztery koła eAWD i akumulator o pojemności 1,9 kWh.

To wzrost o 66 KM względem E-Ray, czyli około 10%. Odchodzący E-Ray zaczyna się od 108 600 dolarów bez kosztów dostawy, podczas gdy bazowa cena MSRP Grand Sport X wynosi 109 700 dolarów. Z obowiązkową opłatą za dostawę nowy GSX kosztuje 112 195 dolarów. Chevrolet potwierdził tę cenę już wiosną.

Zmiany dotyczą nie tylko mocy. Grand Sport X otrzymał większy V8, przedni silnik elektryczny wywodzący się z architektury ZR1X, seryjne hamulce węglowo-ceramiczne oraz tryby jazdy hybrydowej Endurance, Qualifying i Push-to-Pass. Elektryczny Stealth Mode pozwala jeździć bez uruchamiania V8 przy prędkościach do 80 km/h.

Wcześniej Chevrolet planował rozpoczęcie produkcji zwykłej Corvette rocznika 2027 na 8 czerwca, podczas gdy Grand Sport X pozostawał bez osobnej daty startu. W lipcu dealerzy zyskali zgodę na przyjmowanie zamówień detalicznych na GSX. Teraz informacja o pierwszych klienckich autach zamyka kolejne ogniwo tego łańcucha, choć Bowling Green wciąż nie opublikowało oficjalnych danych produkcyjnych dla Grand Sport X.

Kolejnym punktem kontrolnym nie będzie już kolejny tracker, lecz pierwsze oficjalne potwierdzenie Chevroleta albo dane National Corvette Museum o produkcji Grand Sport X. Na razie producent podtrzymuje dla modelu sformułowanie „dostępny jesienią 2026 roku”.

Najnowsze materiały