Buick pokazał, gdzie naprawdę oszczędza się w jego najtańszym elektryku

Buick pokazał, gdzie naprawdę oszczędza się w jego najtańszym elektryku
A. Krivonosov
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Podstawowa wersja Buicka Electra L7 EV ma tę samą baterię 80,6 kWh i zasięg 702 km CLTC co topowa — oszczędza się gdzie indziej: brakuje lidaru w asyście kierowcy.

Buick mógł kazać płacić więcej za większą baterię kupującym droższą wersję Electra L7 EV. Nie zrobił tego. Nawet baza dostaje tę samą baterię 80,6 kWh, architekturę 800 woltów i deklarowany zasięg 702 km w cyklu CLTC. Oszczędność pojawia się gdzie indziej – najtańsza wersja traci nie pojemność, tylko „mózg”: zaawansowany pakiet wspomagania kierowcy z lidarem.

Oficjalne ceny trzech wersji to 179 900, 199 900 i 209 900 juanów. Po uwzględnieniu rabatów startowych spadają do 169 900, 189 900 i 199 900 juanów. Ciekawy szczegół: wersja topowa trafiła na rynek o 7000 juanów taniej niż na etapie przedsprzedaży.

Technika za to nie zna hierarchii cenowej. Tylny silnik elektryczny generuje 282 kW – około 383 KM – i 382 Nm momentu obrotowego. Pięciometrowy sedan przyspiesza do 100 km/h w 5,6 sekundy, prędkość maksymalna wynosi 220 km/h. Bateria CATL obsługuje ładowanie 6C: od 30 do 80% w dziewięć minut, a zaledwie dziesięć minut przy odpowiedniej stacji dodaje około 450 km deklarowanego zasięgu. I tu właśnie dopłata zaczyna mieć sens.

Podstawowa Electra L7 całkowicie rezygnuje z zaawansowanych funkcji wspomagania kierowcy. Dwie wyższe wersje mają za to jeden lidar, trzy radary milimetrowe i siedem kamer wysokiej rozdzielczości; oprogramowanie oparto na modelu Momenta R6, a aktualizację OTA do R7 obiecano na później.

We wnętrzu Buick zapowiada procesor Qualcomm SA8775P, 15,6-calowy ekran centralny, zegary o przekątnej 10,25 cala, 50-calowy wyświetlacz AR na przedniej szybie oraz system audio Buick Sound z 27 głośnikami. Długość samochodu to 5032 mm, rozstaw osi dokładnie 3000 mm.

Wychodzi więc na to, że różnica między wersją bazową a topową – 30 000 juanów – nie kupuje ani dodatkowej mocy, ani większej baterii, ani kilometrów zasięgu CLTC. Dla kupującego pytanie sprowadza się do prostszej rzeczy: czy lidar i rozszerzona elektroniczna asysta są warte rezygnacji z najtańszej wersji?

Buick potwierdził wcześniej, że produkcja Encore GX rocznika 2026 zakończy się 31 października. To nie pożegnanie z crossoverem – fabryka przejdzie na modele z 2027 roku, których specyfikacji GM jeszcze nie ujawnił.

Najnowsze materiały