Nowe Volvo EX60 wywołało zamieszanie, którego nikt się nie spodziewał — nie chodzi o przyspieszenie ani o stylistykę, tylko o jedną opcję. Wersja Plus nie ma spryskiwaczy reflektorów. I nie da się ich domówić osobno. Kto chce tej funkcji, którą szwedzkie Volvo oferuje od dziesięcioleci, musi przesiąść się na Ultra. To kolejne 80 000 koron, czyli około 7 100 euro, przy dokładnie tym samym napędzie.
Liczby mówią same za siebie: tylnonapędowe EX60 P6 Plus w Szwecji zaczyna się od 689 000 koron, a P6 Ultra — już od 769 000. Dokładnie te same 80 000 koron dzielą wersje P10 i P12. Przypadek? Nie — to cena opcji, której Volvo postanowiło już nie sprzedawać osobno.
Nazywanie tej kwoty „ceną spryskiwaczy” byłoby jednak niesprawiedliwe. Ultra dostaje równocześnie reflektory HD Pixel, system audio Bowers & Wilkins, elektrochromatyczny dach panoramiczny, lepsze wykończenie i kamerę 360 stopni. Faktem pozostaje jednak, że w Plus spryskiwaczy po prostu nie ma. W Ultra są — w pakiecie z optyką HD Pixel, nie sprzedawane osobno.
Podstawowa Plus musi zadowolić się prostszymi reflektorami Matrix LED. W Szwecji to nie drobiazg. Zimą śnieg, sól i błoto z drogi zakrywają powierzchnię świetlną już po kilku kilometrach, a spryskiwacze reflektorów od dekad były w Volvo czymś oczywistym. Część klientów spodziewała się ich już w dobrze wyposażonej Plus — i była rozczarowana ich brakiem.
Jest też zaskakujący efekt uboczny dopłaty: droższa Ultra wcale nie musi zawieźć dalej. Oficjalny szwedzki konfigurator podaje dla P6 Plus do 611 km, a dla P6 Ultra — do 600 km; przy P10 to 660 km wobec 648 km. Bogatsze wyposażenie i inne koła nieco obniżają homologowany wynik WLTP. Jedynie P12 pozostaje niewzruszona — 810 km w obu wersjach.
Mimo to sam model wystartował z impetem. Już wiosną Volvo naliczyło ponad 3 000 zamówień na EX60 w Szwecji i zdecydowało się zwiększyć produkcję w Torslandzie, a pierwsze dostawy do klientów ruszyły w połowie lipca. Historia ze spryskiwaczami to więc nie porażka EX60, tylko kontrowersyjna decyzja co do wersji wyposażenia w samochodzie, który i tak rozchodzi się jak świeże bułeczki.
Wcześniej Tarantas.news informowało, że Volvo uruchomi produkcję XC60 w Karolinie Południowej pod koniec 2026 roku. W pierwszym pełnym roku fabryka może zbudować co najmniej 20 000 crossoverów — to zaledwie 13% jej całkowitej mocy.