Są duże SUV-y, a potem jest to. Na 29. Międzynarodowych Targach Motoryzacyjnych w Chengdu BYD zaprezentowało Fangchengbao Tai 9, nowego flagowca miejskiej linii Tai – i naprawdę trudno przejść obok obojętnie. Redakcja Tarantas.News obejrzała auto z bliska bezpośrednio na targach: niemal pionowy przód, kontrastujący czarny dach, moduł lidaru nad przednią szybą oraz 22-calowe koła w oponach 275/45 R22. To nie wygląda jak kolejny nowy model — to wygląda jak manifest.
Liczby mówią same za siebie: 5270 mm długości, 1999 mm szerokości oraz – zależnie od wersji – 1850 lub 1880 mm wysokości. Rozstaw osi sięga 3130 mm, kabina mieści sześć osób. Masa własna dochodzi do 2865–2965 kg. I tu zwrot akcji: mimo imponujących gabarytów to nie jest terenówka na ramie. Nadwozie jest samonośne.
Pod maską pracuje układ hybrydy plug-in. 1,5-litrowy silnik turbo generuje 115 kW, a na każdej osi stoi silnik elektryczny o mocy szczytowej 200 kW. Nie będziemy sumować tych trzech liczb i podawać jako łączną moc — BYD jeszcze tego parametru nie ujawnił, a myśmy nie zamierzamy niczego za producenta wymyślać. Akumulator za to imponuje bez żadnych ozdobników: pakiet 66,48 kWh zapewnia deklarowany zasięg do 310 km – wyłącznie na prądzie, bez kropli benzyny.
Manewrowanie tak dużym pojazdem na wąskich ulicach to nie lada wyzwanie – i BYD doskonale o tym wie. Stąd skrętne tylne koła oraz hydrauliczne zawieszenie YunNian-P Ultra. Jest też wysuwany hak holowniczy, dopuszczający przyczepy o masie do 2000 kg. Z tyłu dwuczęściowa klapa otwiera się niezależnie – górna i dolna sekcja osobno. Tutaj chyba niczego nie zostawiono przypadkowi.
Cena Tai 9 na razie pozostaje tajemnicą. Punkt odniesienia dają jednak sąsiedzi w gamie Fangchengbao: mniejszy Tai 7 zaczyna się od 179 800 juanów, a Bao 8 od 379 800 juanów. To nie jest prognoza ceny samego Tai 9 — raczej wskazówka, w jakim przedziale w ogóle porusza się marka.
Na razie brak oficjalnych zapowiedzi sprzedaży międzynarodowej. To wciąż przede wszystkim chińska historia – ale wysyła wymowny sygnał do całej branży. Nawet gdy BYD stawia sobie za cel zbudowanie naprawdę ogromnego, sześcioosobowego SUV-a, nie sięga po klasyczną ramę. Zamiast tego dostajemy komfortową hybrydę plug-in z ogromnym akumulatorem i technologią wystarczającą, by pogodzić kierowcę z 5,27-metrowym nadwoziem. Paradoks? Niezupełnie – raczej nowa norma.