Great Wall wykorzystał Chengdu Motor Show 2026, by odpowiedzieć na pytanie, którego prawie nikt nie zadawał głośno: co się dzieje, gdy przestajemy traktować hybrydowego pickupa jak zwykłego pickupa? Na stoisku GWM dziennikarze Tarantas.News sfotografowali kilka egzemplarzy Cannon/Poer Hi4-T zamienionych w mobilną elektrownię dla dronów, pojazd ekspedycyjny i kompaktowy kemper — a efekt jest dużo ciekawszy niż kolejna wersja wyposażeniowa z innymi felgami.
Głównym debiutem jest Commercial Cannon Hi4-T Flyer Edition, stworzony specjalnie z myślą o operatorach dronów przemysłowych. Jednocześnie GWM rozwija też kierunek turystyczny: na tym samym stoisku stoją auta z namiotami dachowymi i pełnoprawnymi zabudowami mieszkalnymi. Wszystkie trzy nowe wersje "ekosystemowe" Hi4-T zadebiutowały właśnie tu, w Chengdu.
Pickup dla dronów oddaje na zewnątrz 30 kW
Niebieski pickup na zdjęciach wygląda najbardziej nietypowo: nad skrzynią ładunkową zamontowano duży system dronowy. To Commercial Cannon Hi4-T Flyer Edition — wyspecjalizowana wersja dla tych, którzy używają dronów w rolnictwie, monitoringu terenu i innych pracach w terenie.
Najważniejsza różnica nie tkwi jednak w samym dronie, lecz w systemie energetycznym auta. Moc oddawaną na zewnątrz zwiększono do 30 kW, przy czym jednocześnie można szybko ładować od razu dwie baterie drona. Producent zapewnia, że pełny cykł zajmuje zaledwie 8–9 minut.
Sam pickup wyposażono w baterię trakcyjną o pojemności 33,1 kWh i 75-litrowy bak paliwa. Obsługiwane jest jednoczesne ładowanie i oddawanie energii na zewnątrz mocą do 27 kW, dzięki czemu auto może praktycznie działać jak samodzielna elektrownia w terenie. Szybkie ładowanie samego pojazdu sięga 110 kW: uzupełnienie baterii od 30 do 80 % zajmuje około 18 minut.
U podstaw leży znany już system Hi4-T z benzynowym silnikiem 2.0T i dziewięciobiegową skrzynią hybrydową. Łączna moc seryjnego Cannon Hi4-T to 310 kW — około 422 KM — i 750 Nm momentu obrotowego. Wersja z napędem na cztery koła potrafi przejechać 95 km wyłącznie na prądzie w cyklu WLTC.
To jeden z rzadkich przypadków, gdy ogromna moc oddawana na zewnątrz nie jest tylko marketingową liczbą do zasilenia ekspresu do kawy na kempingu. Te 30 kW są potrzebne prawdziwemu sprzętowi roboczemu, a GWM w praktyce próbuje odebrać część rynku klasycznym agregatom benzynowym i mobilnym stacjom ładowania.
Shanhai Cannon zamieniono w kompaktowy dom
Drugie auto, które trafiło w obiektyw Tarantas.News, to czarny Shanhai Cannon Hi4-T Light Travel Edition. Na dachu zamontowano rozkładany moduł mieszkalny, uzupełniony o oświetlenie zewnętrzne, bagażnik ekspedycyjny i wyposażenie terenowe.
W stanie złożonym wysokość auta wynosi około 2153 mm. To kluczowy szczegół: większość dużych kemperów musi zostać na zewnątrz zwykłych parkingów podziemnych, tymczasem Great Wall wyraźnie starał się zachować możliwość codziennego użytkowania.
Po podniesieniu dachu w środku pojawia się przestrzeń o wysokości co najmniej 1,8 metra, a strefa do spania mieści jedną lub dwie osoby. Dla wcześniej zaprezentowanego Shanhai Cannon Hi4-T Light Travel deklarowano łóżko o długości 2380 mm, wbudowane oświetlenie i wyposażenie do gotowania.
Wersja bazuje na Shanhai Cannon Hi4-T z baterią 37,1 kWh. Układ napędowy rozwija około 300 kW — 408 KM — i 750 Nm. Pickup potrafi oddawać na zewnątrz do 6 kW mocy i ma fabryczną homologację holowniczą do 3,3 tony.
Cena takiego auta w Chinach to około 259 800 juanów.
Obok stanął prawdziwy dom na kołach z pickupa
Na tym samym stoisku dziennikarze sfotografowali też pomarańczowe auto z dużo większą zabudową mieszkalną. W przeciwieństwie do stosunkowo kompaktowej Light Travel Edition, tutaj skrzynia ładunkowa pickupa jest praktycznie zastąpiona pełnoprawnym, sztywnym modułem mieszkalnym z podnoszonym dachem.
Na aucie widać logo Lanzhong RV — producenta historycznie związanego z Great Wall, który od lat buduje kempery na podwoziu pickupów Cannon.
Pod względem konstrukcji to auto jest już dużo bliższe klasycznemu kamperowi: wysoka, sztywna zabudowa daje więcej miejsca na sprzęt i organizację strefy mieszkalnej, a podnoszona sekcja zwiększa wysokość wnętrza dopiero po zatrzymaniu. Jednocześnie auto zachowuje terenowe podwozie i może dotrzeć tam, gdzie duży kemper na komercyjnym podwoziu po prostu nie zaryzykowałby jazdy.
Właśnie na tym polega kluczowa różnica między dwoma podejściami, które Great Wall pokazuje obok siebie. Light Travel Edition stara się pozostać zwykłym samochodem na co dzień, natomiast pełnoprawna zabudowa czyni pickupa przede wszystkim maszyną do podróżowania.
Seryjny Cannon Hi4-T kosztuje poniżej 150 000 juanów
Podstawowe hybrydowe pickupy Cannon Hi4-T trafiły na chiński rynek już w czerwcu. Wersja komercyjna kosztuje od 149 800 juanów, wariant komercyjny z napędem na cztery koła od 166 800 juanów, a osobowy Cannon Hi4-T oferowany jest w cenie 176 800–186 800 juanów.
Naprawdę interesująca jest tu nie sama cena, lecz kierunek wybrany przez GWM. Zamiast kolejnej czysto kosmetycznej wersji z innymi felgami, firma pokazuje trzy bardzo konkretne scenariusze: auto może wozić ładunek i drony, stać się mobilnym źródłem dziesiątek kilowatów energii albo zamienić się w kompaktowy dom.
Właśnie dlatego wystawione w Chengdu Cannon Hi4-T są ciekawsze niż większość zwykłych aut koncepcyjnych. To praktycznie technika seryjna, w której układ hybrydowy nie tylko obniża zużycie paliwa, ale staje się częścią infrastruktury zbudowanej wokół pojazdu.