Chery przywiozło do Chengdu trzy zupełnie różne modele i, szczerze mówiąc, nikt się tego nie spodziewał: wskrzeszone tanie auto elektryczne, rodzinny crossover i hybrydę plug-in o niemal absurdalnym zasięgu. Nasz korespondent mógł przyjrzeć się wszystkim trzem na targach otwartych 21 sierpnia, a rozpiętość możliwości robi wrażenie — od 310 km w podstawowym QQ3 do 1800 km w hybrydowym T9.
Łączy je cena. Po bezpośrednim przeliczeniu żaden z modeli nie przekracza 19 300 dolarów, a najtańszy QQ3 zaczyna się od około 8200 dolarów.
Chery QQ3: nazwa wraca, tym razem jako elektryk
Najmniejszym autem w trójce jest zupełnie nowe Chery QQ3. Ze starego, budżetowego QQ z początku lat 2000. zostało praktycznie tylko nazwa: dziś to pełnoprawny pięciodrzwiowy elektryk o długości 4195 mm i rozstawie osi 2700 mm.
Do wyboru są dwa układy napędowe. Wersje podstawowe łączą tylny silnik o mocy 58 kW — około 79 KM — z akumulatorem 29,48 kWh i zasięgiem 310 km według CLTC. Mocniejszy wariant rozwija 90 kW, czyli około 122 KM, i wykorzystuje akumulator 41,28 kWh, pozwalający przejechać do 420 km. We wszystkich wersjach napęd jest na tylną oś, a z tyłu zamontowano wielowahaczowe zawieszenie niezależne. Szybkie ładowanie od 30 do 80% zajmuje nie więcej niż 16,5 minuty.
W wyższych wersjach wyposażenia zamontowano ekran 15,6 cala w rozdzielczości 2.5K oraz procesor Qualcomm Snapdragon 8155. Dostępne są automatyczne parkowanie, system wspomagania jazdy Falcon 500, podgrzewane przednie fotele, wentylacja fotela kierowcy oraz bezprzewodowe ładowanie smartfona.
Ceny są szczególnie interesujące: nowe QQ3 kosztuje w Chinach od 58 900 do 78 900 juanów, czyli w przeliczeniu około 8200-11 000 dolarów. Jak na nazwę, która kiedyś była synonimem najtańszego samochodu na rynku, to zaskakująco pewny krok w zupełnie inny segment.
Fulwin T7: 600 km bez kropli benzyny
Kolejny szczebel to Chery Fulwin T7, nowy w pełni elektryczny crossover rodzinny. Ma 4570 mm długości, 1852 mm szerokości i 1694 mm wysokości, przy rozstawie osi 2700 mm. Bagażnik mieści od 450 do 1550 litrów, w zależności od ustawienia tylnych foteli.
Tutaj nie ma wyboru akumulatora: wszystkie wersje otrzymują ten sam pakiet litowo-żelazowo-fosforanowy o pojemności 65,05 kWh. Przedni silnik elektryczny rozwija 178 kW — około 242 KM — i 275 Nm. Deklarowany zasięg sięga 600 km według CLTC, a szybkie ładowanie od 30 do 80% zajmuje około 20 minut.
Wnętrze wygląda zauważalnie bardziej dorośle niż w QQ3: przed kierowcą znajduje się wyświetlacz 8,8 cala, a na środku ekran centralny 15,6 cala w rozdzielczości 2.5K. W zależności od wersji zastosowano procesor Snapdragon 8155 lub mocniejszy 8775, a topowe wykonanie otrzymuje pakiet Falcon 500 z funkcjami jazdy autostradowej i automatycznego parkowania.
T7 wciąż jest w fazie przedsprzedaży i ma oficjalnie trafić na chiński rynek 26 sierpnia. Za trzy wersje wyposażenia trzeba zapłacić od 109 900 do 129 900 juanów, czyli w przeliczeniu około 15 300-18 200 dolarów.
Fulwin T9: siedem miejsc i do 1800 km
Trzecie auto gra już w znacznie wyższej lidze. Fulwin T9 Long Range rozciąga się do 4816 mm długości, przy szerokości 1930 mm i rozstawie osi 2770 mm. Oprócz zwykłej pięcioosobowej kabiny, dla części wersji dostępny jest trzeci rząd siedzeń, zmieniający T9 w siedmioosobowego rodzinnego SUV-a.
W przeciwieństwie do dwóch poprzednich aut, T9 nie jest czystym elektrykiem, lecz hybrydą plug-in. Pod maską znajduje się 1,5-litrowy silnik turbo o mocy 156 KM, współpracujący z silnikiem elektrycznym i hybrydową przekładnią DHT. Łączna moc układu sięga 265 kW — około 360 KM — i 530 Nm.
Akumulator o pojemności 32,66 kWh pozwala przejechać do 220 km na samym prądzie, a deklarowany łączny zasięg przekracza 1800 km. Szybkie ładowanie od 30 do 80% zajmuje około 15 minut. W mieście taki T9 można praktycznie eksploatować jak samochód elektryczny, zostawiając silnik benzynowy w rezerwie na dłuższe trasy.
Główne wersje T9 Long Range kosztują 119 900-139 900 juanów, czyli w przeliczeniu około 16 900-19 700 dolarów. Dla wybranych wersji obowiązuje cena od 109 900 juanów — około 15 500 dolarów przy bezpośrednim przeliczeniu.
W efekcie trzy auta na stoisku Chery dobrze pokazują, jak szeroki stał się chiński rynek pojazdów elektryfikowanych. Za kwotę, która przy bezpośrednim przeliczeniu mieści się w przedziale około 8200-19 700 dolarów, kupującemu oferuje się zarówno niewielki elektryk z napędem na tylną oś, jak i 242-konny crossover z zasięgiem 600 km, a także duży, siedmioosobowy hybrydowy SUV.