Trzy miejsca, drzwi jak skrzydło i samochód, który nie chce się tłumaczyć

Trzy miejsca, drzwi jak skrzydło i samochód, który nie chce się tłumaczyć
B.Naumkin / Tarantas.News
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

Na Chengdu Motor Show X-CONCEPT od EXEED zamienia pięć lub siedem foteli na trzy, a zwykłe drzwi na unoszący się panel pleciony z bambusa.

Większość wystawców przywozi na salon nowe crossovery. EXEED przywiózł pytanie: a co, gdyby wyrzucić dwa fotele i zastąpić drzwi ogromną unoszącą się sekcją? 29. Międzynarodowy Salon Samochodowy w Chengdu otworzył się 21 sierpnia, a wśród seryjnych modeli EXEED stanęło coś zupełnie innego — X-CONCEPT. Zapomnijcie o napędzie i zasięgu — tu chodzi o sam pomysł na samochód. W środku są tylko trzy miejsca. Zamiast zwykłych drzwi cała sekcja nadwozia unosi się do góry niczym skrzydło, wpuszczając pasażerów. Sam Chengdu Motor Show 2026 potrwa do 30 sierpnia i przyciągnął już około 1 600 aut z niemal 120 marek.

EXEED X-CONCEPT
© B.Naumkin / TARANTAS.NEWS

Ważne zastrzeżenie: dla Chengdu to nie jest światowa premiera. EXEED pokazał już ten koncept na salonie w Pekinie 24 kwietnia 2026 roku. To jednak niczego nie umniejsza — EXEED nazywa X-CONCEPT flagowcem swojej przyszłej bezkierowcowej mobilności. Opływowe nadwozie typu one-box, przelotowe kanały aerodynamiczne z przodu i z tyłu, aktywny grill, nietypowe koła i wydłużone elementy świetlne — ten projekt najwyraźniej nie miał się zlewać z seryjnymi modelami na stoisku.

EXEED X-CONCEPT
© B.Naumkin / TARANTAS.NEWS

Ale najbardziej zaskakująca decyzja kryje się w środku. Zamiast zwykłych pięciu czy siedmiu foteli — odważny układ na trzy miejsca, przeznaczony dla jednego, dwóch lub trzech pasażerów. A przy tapicerce projektanci całkowicie zrezygnowali ze skóry i plastiku na rzecz tradycyjnego chińskiego plecionego bambusa — cienkie wókna bambusowe przygotowane ręcznie i wkomponowane we wnętrze jako element dekoracyjny.

EXEED X-CONCEPT
© B.Naumkin / TARANTAS.NEWS

Strona techniczna to za to niemal czarna skrzynka. EXEED nie ujawnił ani danych napędu, ani pojemności baterii, zasięgu, poziomu autonomii, ceny, ani możliwej daty produkcji seryjnej. Nazywanie już teraz tego auta wystawowego gotowym robotaxi byłoby więc przedwczesne. Na razie to przede wszystkim manifest projektowy i scenariusz kabiny, w którym kierowca w końcu przestaje być najważniejszą osobą w samochodzie.

Najnowsze materiały