Ten elektryczny GLA o mocy 680 koni może zmienić wszystko, co wiedzieliśmy o kompaktowych SUV-ach

Ten elektryczny GLA o mocy 680 koni może zmienić wszystko, co wiedzieliśmy o kompaktowych SUV-ach
A. Krivonosov
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Niemal odsłonięty prototyp zdradza najmocniejszego elektrycznego GLA w historii, z trzema silnikami z CLA 45 i mocą 680 koni.

Prototyp niemal całkowicie zrzucił kamuflaż — i wreszcie wiadomo, co szykuje Mercedes-AMG. Podczas nowych testów pokazała się najmocniejsza wersja elektrycznego GLA, a wszystko w niej krzyczy o prawdziwej mocy. Oficjalne dane wciąż nie zostały ujawnione, więc 680 KM i układ z trzema silnikami trudno na razie potwierdzić. Scenariusz wydaje się jednak zbyt logiczny, by był przypadkiem: Mercedes-AMG stosuje dokładnie taki napęd już w elektrycznym CLA 45.

W CLA 45 jeden silnik o strumieniu osiowym pracuje z przodu, kolejne dwa z tyłu. Łączna moc sięga 500 kW, czyli 680 KM, przy momencie obrotowym 1759 Nm. Sedan przyspiesza do 100 km/h w 3,0 sekundy bez odliczenia rollout. Czy GLA odziedziczy całą tę technikę, pozostaje otwarte, ale jeśli tak się stanie, wyższy i cięższy crossover raczej nie zostanie daleko w tyle. Na razie to prognoza oparta na spokrewnionym modelu, a nie gotowa karta katalogowa.

Osobną zagadką jest bateria. Zwykłe GLA 250+ i GLA 350 4MATIC zadowalają się ogniwem o pojemności 85 kWh, podczas gdy AMG CLA 45 otrzymał większy akumulator na 94 kWh. Przejście GLA AMG na taki sam akumulator wydaje się naturalne, ale Mercedes tego nie potwierdził. Seryjny elektryczny GLA osiąga już do 657 km zasięgu WLTP, a szybkie ładowanie mocą do 320 kW dodaje do 270 km zasięgu w zaledwie dziesięć minut.

Szpiegowskie zdjęcia zdradzają już część różnic AMG. Z przodu spodziewany jest bardziej agresywny zderzak i własna interpretacja nowej podświetlanej atrapy chłodnicy Mercedesa, z tyłu widać spoiler i charakterystyczne lampy z motywem gwiazdy. We wnętrzu nie ma co liczyć na niespodzianki: architektura nowego GLA pozostaje bez zmian — cyfrowy zestaw wskaźników, centralny ekran, a wyświetlacz dla pasażera pozostanie opcją.

Zwykły GLA tymczasem jest już oficjalnie w sprzedaży. W Niemczech gama elektryczna zaczyna się od 48 599,60 € za GLA 200 electric, a obecny topowy GLA 350 4MATIC kosztuje od 58 107,70 € za 260 kW (354 KM) i przyspieszenie do 100 km/h w 5,4 sekundy. Wersja AMG ma być wyraźnie droższa, ale cena nie została jeszcze ogłoszona.

Jeśli Mercedes rzeczywiście przeniesie do GLA całą technikę CLA 45, różnica będzie ogromna: moc wzrośnie niemal dwukrotnie względem obecnego GLA 350 4MATIC, a przyspieszenie zbliży się do poziomu dużo droższych aut sportowych. Do premiery te liczby trzeba jednak traktować raczej jako oczekiwania, a nie gotową specyfikację techniczną.

Mercedes-Benz niedawno świętował na salonie samochodowym w Chengdu światową premierę GLE L o wydłużonym rozstawie osi. Pierwszy duży SUV marki produkowany lokalnie w Chinach otrzymał rozstaw osi 3115 mm — o 120 mm większy niż w standardowym GLE.

Najnowsze materiały