Hybrydyzacja Porsche 911 przyniosła nowe technologie i moc, ale też wzbudziła obawy dotyczące złożoności i kosztów utrzymania. Nowy patent firmy sugeruje, że te obawy mogą być przesadzone.

Modele Carrera GTS i Turbo S wyposażone są w system T-Hybrid z elektrycznie wspomaganą turbosprężarką oraz dodatkowym silnikiem elektrycznym w skrzyni biegów. Silnik elektryczny, zamontowany bezpośrednio na turbinie, zapewnia natychmiastową reakcję na gaz, jednocześnie działając jako generator zwracający energię do akumulatora. Ta architektura zwiększa wydajność i osiągi, ale wcześniej komplikowała procedury serwisowe.

Głównym problemem przy wymianie silnika elektrycznego była konieczność demontażu turbosprężarki i jej precyzyjnej kalibracji za pomocą specjalistycznego sprzętu. Porsche zaproponowało inne podejście: silnik elektryczny można zainstalować bez zdejmowania turbiny, a smarowanie i kalibrację osiąga się poprzez uruchomienie własnego silnika samochodu. Kalibrację wykonuje się przy użyciu standardowych narzędzi diagnostycznych, które są już dostępne w salonach dealerskich.

Naprawa samochodu

Skrócenie czasu i wyeliminowanie rzadkiego sprzętu obniża koszty gwarancyjne dla dealerów oraz zmniejsza wydatki na utrzymanie dla klientów po wygaśnięciu gwarancji. W efekcie złożone hybrydowe turbiny stają się mniej źródłem potencjalnie kosztownych problemów, a bardziej zrozumiałe w eksploatacji. To szczególnie ważne dla właścicieli samochodów sportowych, którzy cenią nie tylko osiągi, ale też przewidywalne koszty.

Podejście Porsche pokazuje, że nawet najbardziej złożone rozwiązania techniczne można dostosować do realnego użytku. Jeśli ta nowa metoda zostanie wdrożona w produkcji, hybrydowe wersje 911 zyskają kolejną praktyczną zaletę, czyniąc zaawansowaną technologię mniej przerażającą dla właścicieli.