Według najnowszych danych Motors i Cazoo, w Wielkiej Brytanii następuje wyraźna zmiana preferencji konsumentów. Po raz pierwszy większość ankietowanych – aż 55% – deklaruje, że ich następny samochód będzie hybrydą lub pojazdem w pełni elektrycznym. Silniki spalinowe wciąż odpowiadają za 45% deklaracji, ale trend jest oczywisty: zainteresowanie benzyną utrzymuje się na stabilnym poziomie, podczas gdy diesel szybko traci na popularności, spadając do zaledwie 9,5%.

Samochody elektryczne stopniowo stają się powszechnym wyborem, jednak postawy wobec nich są mieszane. Blisko połowa badanych czuje się pewnie, kupując nowe EV – dotyczy to zwłaszcza mężczyzn oraz grupy wiekowej 25–44 lat. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja na rynku wtórnym, gdzie zaufanie spada do 32%. To pokazuje wyraźny brak zrozumienia dotyczącego stanu baterii i jej pozostałej żywotności.

Eksperci wskazują, że dealerzy odgrywają kluczową rolę w łagodzeniu obaw kupujących. Na rynek trafia bowiem coraz więcej pojazdów elektrycznych nowej generacji, a ich przejście do segmentu używanego jest nieuniknione.

Co ciekawe, rządowe dotacje i rabaty producentów nie napędzają obecnie popytu. Tylko jedna trzecia Brytyjczyków przyznaje, że granty mogłyby wpłynąć na ich wybór. Większość skupia się przede wszystkim na praktyczności i dopasowaniu auta do indywidualnych potrzeb.

Rynek wyraźnie osiągnął punkt zwrotny: elektryfikacja staje się opcją głównego nurtu, a tempo jej adopcji zależy teraz od dostępności technologii oraz zaufania do używanych EV.