General Motors wprowadził na chilijski rynek zmodernizowanego Chevroleta Trackera modelu 2026. Samochód zyskał przeprojektowany przód, odświeżoną kabinę oraz rozszerzoną gamę systemów technologicznych i bezpieczeństwa.

Gama wersji została zrewidowana – podstawowe warianty wycofano z oferty. Dostępne są teraz wyłącznie wersje LTZ i Premier. Ta zmiana podniosła cenę startową, ale wszystkie auta wyposażono w bogate standardowe wyposażenie.

Pod maską pracuje turbodoładowany silnik 1.2 o mocy 132 KM i momencie obrotowym 190 Nm, współpracujący z sześciobiegową automatyczną skrzynią biegów. Inżynierowie udoskonalili także układ kierowniczy z elektrycznym wspomaganiem, zawieszenie oraz pracę turbosprężarki, co przełożyło się na lepszą efektywność.

Premiera crossovera zaplanowano na koniec tego miesiąca, a dostawy realizowane będą z brazylijskiej fabryki GM. Klienci mogą wybierać spośród sześciu kolorów nadwozia i otrzymują gwarancję na 5 lat lub 100 000 km. Tego typu wprowadzenia na rynek pokazują, jak producenci przesuwają akcent w stronę lepiej wyposażonych wersji i podnoszenia poziomu technologii nawet w segmencie masowym.