Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe (AAA) wspólnie z Centrum Badań Motoryzacyjnych Automobile Club of Southern California sprawdziło, jak skrajne temperatury wpływają na samochody elektryczne i hybrydy. Do testów użyto trzech aut elektrycznych i trzech hybryd. Pojazdy badano w temperaturze -7°C, +24°C i +35°C, utrzymując w kabinie stałe +22°C. Chodziło o ocenę wpływu ogrzewania i klimatyzacji na spalanie, zasięg i koszty eksploatacji.

Największy cios efektywności zadał mróz. Przy -7°C hybrydy straciły 22,8% ekonomii paliwa. W przypadku aut elektrycznych wskaźnik MPGe spadł o 35,6%, a szacowany zasięg skurczył się o 39% w porównaniu z wynikami przy +24°C. Upał okazał się mniej dotkliwy – przy +35°C hybrydy odnotowały 12-procentowy spadek efektywności, EV straciły 10,4%, a ich zasięg zmalał o 8,5%.

Z wyliczeń AAA wynika, że przy domowym ładowaniu nawet zimą elektryki są tańsze o 36,19 dolara na każde 1000 mil (1610 km) od hybryd. Jeśli jednak często korzysta się z publicznych stacji, EV wypadają drożej – o 86,26 dolara. Dla osób stojących przed wyborem rodzaju napędu kluczowe znaczenie mają klimat, trasy przejazdów i dostęp do ładowania.