Land Rover Defender 110 szykuje duże zmiany: kapitańskie fotele zamiast kanapy
Defender 110 zmodernizowany. Nowe zderzaki, światła i opcjonalne kapitańskie fotele z tyłu. Sprawdź, czym JLR odpowiada na rosnącą konkurencję.
Land Rover Defender 110 szykuje się do kolejnej modernizacji, tym razem zmiany nie są tylko kosmetyczne. Podczas testów zauważono prototyp z innymi zderzakami z przodu i tyłu, zmodyfikowanymi światłami do jazdy dziennej oraz małym spojlerem na dachu.
Największe nowości kryją się w kabinie. Defender 110 może stracić standardową trzyosobową kanapę z tyłu na rzecz dwóch oddzielnych foteli w drugim rzędzie. Dotychczas takie „kapitańskie” fotele były dostępne wyłącznie w dłuższym Defenderze 130. Dla modelu 110 to istotna zmiana – z praktycznego off-roadera przeistacza się w bardziej ekskluzywną propozycję dla tych, którzy cenią komfort tylnych siedzeń, ale nie chcą przesiadać się do Range Rovera.
Poprzednia aktualizacja Defendera miała miejsce w maju zeszłego roku. Wtedy auto dostało przeprojektowane reflektory z mniejszym modułem projekcyjnym oraz nowe systemy bezpieczeństwa, by spełnić wymogi europejskiej regulacji GSR2. Teraz JLR wykonuje kolejny ruch, by utrzymać model na fali wobec napływu świeżych rywali.

Presja na Defendera rośnie. Na horyzoncie pojawiają się nowe BMW X5, odświeżony Mercedes-Benz GLE i chińskie propozycje jak Denza B5. Każdy z nich ma własny charakter, jednak klienci w segmencie premium coraz częściej oceniają nie tylko zdolności terenowe, ale też komfort, technologię i wrażenie nowości.
Mimo to Defender wciąż pozostaje najmocniejszym modelem JLR. W pierwszych trzech kwartałach roku fiskalnego 2025–2026 firma sprzedała detalicznie 107 132 egzemplarze Defendera. Dla porównania, Range Rover rozszedł się w liczbie 66 993 sztuk, a Range Rover Sport – 74 059. Spadek względem poprzedniego roku wyniósł jedynie 2,9%, mimo cyberataku, który jesienią 2025 roku zakłócił produkcję i procesy rejestracyjne JLR.
Ta aktualizacja nie jest więc misją ratunkową, lecz działaniem zapobiegawczym. Defender sprzedaje się dobrze, ale w 2026 roku sama legenda nie wystarczy. Klienci oczekują SUV-a, który wygląda twardo na zewnątrz, a wewnątrz coraz bardziej przypomina luksusowy salon biznesowej klasy na wielkich kołach.