Arizona od lat gości miłośników overlandingu na targach Overland Expo West. W tym roku wyjątkowym eksponatem będzie pomarańczowy Nissan Frontier Pro-4X z 2026 roku, zaprojektowany jako Ultimate Overland Vehicle.

Każdego roku organizatorzy wybierają pojazd bazowy, by pokazać, jak powinien wyglądać idealny pojazd na wyprawy. Wcześniej stawiali na duże modele GMC, jak Sierra 2500 HD AT4X AEV Edition czy Canyon AT4X. Tym razem postawili na Nissana Frontier – mniejszego pickupa z ramą, prostego w konstrukcji i idealnie pasującego do prawdziwego off-roadu.

Frontier Pro-4X nie udaje luksusowej terenówki. Jego atuty to wytrzymałość, łatwość modyfikacji i prosta naprawa – cechy ważniejsze dla overlandingu niż dodatkowe ekrany czy skomplikowana elektronika. Projekt opiera się na pojeździe, który sprawdza się jako auto na co dzień, poradzi sobie na wąskich leśnych duktach, a jednocześnie umożliwi wygodny biwak. Dlatego zmiany nie ograniczają się do zawieszenia i ochrony – obejmują też praktyczne udogodnienia mieszkalne.

Najważniejszym dodatkiem jest składany kamper Tune Outdoor M1L umieszczony w skrzyni ładunkowej, który zamienia pickupa w kompaktowy dom na kółkach bez gabarytów pełnowymiarowego vana. Frontier otrzymał też osłony progów Nismo, podniesione zawieszenie z amortyzatorami Bilstein, 17-calowe koła z terenowymi oponami Hankook Dynapro AT2, elektroniczną blokadę tylnego mostu, wyciągarkę i dodatkowe oświetlenie.

W projekcie wzięło udział dziesiątki marek, m.in. Alldogs Offroad Coop, Nismo, Pelican, Nokian, Black Rhino, FOX, Midland, Diode Dynamics, ComeUp, Rotopax, ARB, Battle Born Batteries i REDARC. To nie tylko auto wystawowe, ale demonstracja kompletnego ekosystemu overlandowego: łączność, oświetlenie, zasilanie, przechowywanie, odzyskiwanie i spanie. Overland Expo West odbędzie się w dniach 15–17 maja w Flagstaff.

Poza wystawami wydarzenie oferuje ponad 220 warsztatów, pokazów i wykładów prowadzonych przez instruktorów i podróżników, a także ponad 400 wystawców prezentujących pojazdy, sprzęt i akcesoria. Ten Frontier wyróżnia się nie mocą ani krzykliwym lakierem – kluczowa jest jego równowaga. To pickup standardowych rozmiarów, wyposażony we wszystko, czego potrzeba na kilkudniowe wyprawy, podczas gdy zwykły miejski SUV już dawno szukałby miejsca do zawrócenia.