Chińczycy nie weszli kuchennymi drzwiami. Zeekr od razu wprowadził elektryczny Grand Tourer 7GT na 16 europejskich rynków — i nie krygował się z ceną. W Niemczech zamówienia są otwarte od 47 990 euro za wersję Business Edition RWD. A po premierze na salonie w Brukseli w styczniu 2026 roku Europejczycy złożyli już ponad 3800 przedsprzedażowych zamówień. I to dopiero początek.
Zeekr 7GT bazuje na platformie 800-woltowej SEA i występuje w trzech wersjach — każda dla swojego klienta. Bazowa ma napęd na tył, akumulator LFP 75 kWh i silnik o mocy 421 KM. Zasięg WLTP — 519 km. Wersja Long Range dostaje akumulator NMC 100 kWh i jedzie już do 655 km. A topowy Privilege AWD to już zupełnie inna historia. Dwa silniki elektryczne, 646 KM łącznej mocy, 710 Nm momentu obrotowego. Rozpędzanie do 100 km/h — 3,3 sekundy. Prędkość maksymalna — 210 km/h. Cyfry, od których niemieckim markom premium zaczyna drgać powieka.
I ładowanie też nie jest dla słabszych. Do 450 kW z akumulatorem LFP, do 420 kW z NMC. Na prądzie zmiennym przyjmuje 22 kW. W kabinie — 15-calowy ekran OLED, 13-calowy zegar i wyświetlacz HUD o przekątnej 35,5 cala. Fotele z masażem, podgrzewaniem i wentylacją w pakiecie. Spośród wszystkich nowości 2026 roku Zeekr 7GT to ten rzadki przypadek, gdy chińskie premium przestaje przepraszać i zaczyna dyktować zasady.
Wcześniej Tarantas News pisał o tym, jak premium kombi Zeekr 7GT zostało ocenione w pierwszych międzynarodowych testach.