Nikt się tego nie spodziewał: BMW iX3 drugiej generacji dosłownie znika z list zamówień. Do połowy marca BMW zebrało już ponad 50 000 zamówień na elektrycznego SUV-a — a teraz producent zapowiada, że zbliża się do granicy 100 000.
Powód nietrudno znaleźć. BMW wprowadziło tańszą wersję iX3 40 z napędem na tylną oś, jednym silnikiem elektrycznym i mniejszym akumulatorem. W Niemczech kosztuje od 63 400 €, czyli około 72 440 $ — to o 7 500 € (około 8 570 $) mniej niż wersja iX3 50 xDrive. Przeliczenie oparto na aktualnym kursie ok. 1 € = 1,1429 $. Taniej znaczy wyraźnie chętniej kupowane, a liczby zamówień to potwierdzają.
Ambicje rosną razem z mapą rynków. Dostawy wersji z podwójnym silnikiem do USA ruszą już tej jesieni, a Chiny i kilka innych rynków otrzymają wersję z wydłużonym rozstawem osi. Fabryka w Debreczynie pracuje już na dwie zmiany, ledwie nadążając za wczesnym popytem. Od drugiej połowy przyszłego roku dołączy też Meksyk, gdzie powstanie iX3 w wersji standardowej.
Tymczasem rozpędza się też elektryczna limuzyna i3: BMW otworzyło zamówienia wcześniej niż planowano, nie czekając na oczywisty sygnał. Rodzina Neue Klasse to więc nie tylko nowa linia modeli — to duży zakład BMW na elektryfikację, i ten zakład wyraźnie się opłaca.