Najczarniejsza Vitara w historii kosztuje więcej i ciągnie słabiej niż rok temu

Najczarniejsza Vitara w historii kosztuje więcej i ciągnie słabiej niż rok temu
suzuki-media.jp
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Vitara Kuro i S-Cross Kuro dostają czarne obręcze, czarne detale i pomarańczowe przeszycia za 700 i 400 funtów więcej niż Ultra ALLGRIP. Technika bez zmian. Tylko że ten 1,4 Boosterjet stracił 19 KM po przejściu na normę Euro 6e.

Suzuki znalazło sposób, by sprzedawać Vitarę i S-Crossa drożej, nie wydając na technikę ani jednego funta. Brytyjska wersja specjalna Kuro to czarny lakier, czarny plastik i pomarańczowe przeszycia, a marka żąda za to 700 funtów więcej niż za porównywalną Vitarę Ultra ALLGRIP i 400 funtów więcej w przypadku S-Crossa. Silnik? Bez zmian. Tylko że w Suzuki „bez zmian” nie znaczy już „jak dotychczas” — do tego wracamy za chwilę.

Nazwa jest odświeżająco dosłowna: „kuro” po japońsku znaczy po prostu czarny. I Suzuki wzięło to do siebie. W Vitarze Kuro na czarno przechodzą 17-calowe obręcze, relingi dachowe, klamki, spojler, tylny zderzak i listwa klapy bagażnika, a wnętrze dostaje ciemną tablicę przyrządów, konsolę w wykończeniu Piano Black i kontrastowe pomarańczowe przeszycia na boczkach drzwi. S-Cross Kuro trzyma się tej samej recepty, ale dodaje halogeny LED, a jego pomarańczowe akcenty przenoszą się na fotele i kierownicę. Karoseria dostępna jest wyłącznie w trzech dwubarwnych metalikach — Ice Greyish Blue Pearl, Sphere Blue Pearl i Savanna Ivory — wszystkie trzy z dachem w kolorze Cosmic Black Pearl. O zawieszeniu, skrzyni biegów i układzie napędowym brytyjskie materiały Suzuki nie mówią ani słowa. Nie tknięto ich.

Suzuki Kuro
suzuki-media.jp

Teraz liczby, dla których warto przeczytać tę wiadomość. Zalecana cena Vitary Kuro ALLGRIP z manualną skrzynią to 31 499 funtów, około 42 100 dolarów. Za S-Crossa Kuro żądają 32 749 funtów, mniej więcej 43 800 dolarów. W salonach sumy wyglądają łagodniej: z obowiązującymi rabatami dealerzy podają odpowiednio 26 199 i 28 699 funtów. Zużycie w cyklu WLTP wynosi 5,4 l/100 km w Vitarze i 5,7 l/100 km w S-Crossie.

A teraz porównanie, którego nikt nie wyciąga w materiałach prasowych. Porównywalna Vitara Ultra ALLGRIP kosztuje przed rabatami 30 799 funtów, czyli czarna oprawa wychodzi dokładnie na 700 funtów. W S-Crossie Ultra ALLGRIP cena zalecana to 32 349 funtów, co ustawia dopłatę za Kuro na 400 funtów. Kupujący płaci za wykończenie i status serii limitowanej, i za nic więcej. Wyboru zresztą prawie nie ma: Kuro oferowane jest wyłącznie w wersjach z napędem na cztery koła ALLGRIP, z sześciobiegową skrzynią manualną albo automatyczną.

I tutaj zaczyna się najciekawsze. Autoevolution przypisał Kuro mild hybrid o mocy około 130 KM i dostępność pełnej hybrydy 1,5 o mocy 113 KM. Dla serii brytyjskiej to nieprawda — ale nie dlatego, że serwis cokolwiek wymyślił. Ten sam 1,4 Boosterjet z instalacją 48 V rzeczywiście oddawał 129 KM, i robił to aż do samochodów rocznika modelowego 2025. Na 2026 rok, wraz z przejściem na normę Euro 6e, Suzuki po cichu zamieniło go na wersję przyduszoną: 81 kW, czyli 110 KM (w brytyjskich cennikach silnik figuruje jako MHEV 109). Moment obrotowy się obronił — 235 Nm. Pełnej hybrydy w aktualnych katalogach Vitary Kuro i S-Crossa Kuro nie ma za to wcale. Puenta boli: czarna seria specjalna przyjeżdża z silnikiem o 19 KM słabszym niż przed rokiem.

Suzuki Kuro
suzuki-media.jp

Cechą Kuro nie jest też głośno reklamowana gwarancja „do dziesięciu lat lub 100 000 mil”, czyli około 161 000 km. Program Service Activated Warranty obejmuje kwalifikujące się samochody Suzuki w Wielkiej Brytanii i działa zupełnie inaczej, niż brzmi w reklamie. Gwarancja fabryczna trwa trzy lata lub 60 000 mil. Potem ochrona załącza się przy pierwszym przeglądzie okresowym u partnera Suzuki i obowiązuje do 12 miesięcy albo od 9000 do 12 500 mil, jeśli ten limit nadejdzie wcześniej, a pułap przebiegu zależy od interwału serwisowego modelu. Później przedłuża się po każdym kolejnym kwalifikującym przeglądzie, maksymalnie do dziesięciu lat od daty pierwszej rejestracji. Kto pominie serwis u dealera, u tego dziesięcioletnia gwarancja po prostu nigdy się nie aktywuje. Pełnej historii serwisowej nikt jednak nie wymaga: samochód przyjmą po sprawdzeniu stanu, ale wykryte usterki zostaną wyłączone z ochrony, jeśli właściciel nie zapłaci za ich naprawę przy tej samej wizycie.

I na koniec: Kuro to nie brytyjska premiera. We Włoszech Vitara i S-Cross w tej oprawie weszły do cennika 2 marca 2026 roku, a tam nie jest to nawet seria specjalna, lecz wersje wyposażenia TOP KURO, STARVIEW KURO i TOP+ KURO, od 30 350 i 31 850 euro. Sam emblemat też nie jest nowy: Vitarę Kuro sprzedawano w Wielkiej Brytanii już w 2018 roku — tysiąc przednionapędowych samochodów po 18 749 funtów. Osiem lat, 12 750 funtów różnicy i ten sam kanji na boku. Dokładnego nakładu obecnej serii Suzuki na razie nie podało.

Najnowsze materiały