Od 9 do 18 stycznia 2026 roku Brussels Expo ugości Brussels Motor Show — w praktyce główną neutralną scenę Europy, dopóki Genewa pozostaje przygaszona. To wymowny początek roku: tuż po świętach na jednej przestrzeni zbierze się 64 producentów — od uznanych europejskich marek po szybko rosnących graczy z Chin — a organizatorzy zapowiadają solidny zestaw premier roczników 2025–2026. Taki przekrój daje szeroki, wyważony obraz kierunku, w jakim zmierza rynek i dobrze rozkręca motoryzacyjny kalendarz.

Organizatorzy stawiają na premiery. Stellantis zapowiada 62 debiuty, a odświeżone Opel Astra i Peugeot 408 zostaną pokazane publiczności przed planowanym na 2026 rok startem sprzedaży. Citroën przywiezie koncepcyjnego Elo w stylu one-box jako zapowiedź następnego etapu. Leapmotor szykuje trzy punkty ciężkości: europejski debiut elektrycznego crossovera B03X (na rynku macierzystym znanego jako A10), wariant B10 z przedłużaczem zasięgu oraz pierwsze publiczne szczegóły kabiny kompaktowego B05. Szerokość tej ofensywy sugeruje rok, w którym zarówno koncerny z tradycjami, jak i nowi przybysze nie zamierzają zwalniać.

Wśród zapowiedzi mówi się o największym jak dotąd elektryku Hyundaia, co może wskazywać na bezemisyjną interpretację modelu Staria. Toyota z kolei obiecuje seryjną wersję Urban Cruisera i prawdopodobnie pokaże nowego Hiluxa. Równolegle ceremonia Car of the Year zadomowiła się w Brukseli: w finale edycji 2026 znalazły się Citroën C5 Aircross, Dacia Bigster, Fiat Grande Panda, Kia EV4, Mercedes CLA, Renault 4 oraz Skoda Elroq. Krótka lista dobrze oddaje, jak różnorodna stała się stawka — od kompaktowych aut elektrycznych po rodzinne SUV-y.

Bilety online kosztują 15 euro dla dorosłych i 7,5 euro dla dzieci w wieku 10–15 lat; młodsi wejdą bezpłatnie. Wstęp dla publiczności otworzy się wieczorem 9 stycznia, a 16 stycznia targi potrwają do późnych godzin — rozkład, który powinien pasować zarówno odwiedzającym w tygodniu, jak i rodzinom.