Polestar 6 ponownie opóźnia swój debiut. Ten flagowy, dwudrzwiowy elektryczny roadster, oparty na koncepcie Polestar O2, miał pierwotnie pojawić się w 2026 roku. Teraz potwierdzono, że produkcja zostanie przesunięta co najmniej do 2029 roku. Tym samym projekt trafia do tej samej kategorii co Tesla Roadster, na którą czeka się już ponad osiem lat.

Polestar, jako niewielki gracz na konkurencyjnym rynku EV, zmienia priorytety. Prezes Michael Löschel podkreślił, że firma koncentruje się na segmentach o wysokiej marży, zwłaszcza na zmodernizowanym Polestarze 2 i nowym SUV-ie, Polestarze 7. W tym kontekście Polestar 6 postrzegany jest jako model niskonakładowy, nastawiony na wizerunek, a jego harmonogram może podlegać dalszym korektom.

Sytuacja jest szczególnie trudna dla 500 klientów, którzy w 2022 roku zapłacili po 25 000 dolarów za Polestar 6 LA Concept Edition – limitowaną serię 500 egzemplarzy. Początkowe dostawy, obiecane na 2026 rok, zostały przełożone co najmniej do 2029 roku, a ostateczna data wciąż może ulec zmianie.

Pod względem technicznym architektura modelu pozostaje niezmieniona: podobnie jak Polestar 5, przyszła szóstka zbudowana jest na platformie 800-woltowej z baterią o pojemności 112 kWh. Wersja topowa ma oferować układ napędowy z dwoma silnikami o mocy 872 KM i momencie obrotowym 1015 Nm. To pozwoliłoby Polestarowi 6 pełnić rolę emocjonującego flagowca marki, ale projekt wszedł właśnie w fazę długoterminowego rozwoju.

Polestar podkreśla, że model pozostaje w planach firmy. Jednak biorąc pod uwagę priorytety przedsiębiorstwa, skalę inwestycji oraz strategiczne zmiany na rynku EV, przyspieszenie harmonogramu wydaje się mało prawdopodobne.