Nowy Toyota RAV4 stał się wreszcie w Japonii tym, na co czekali fani aktywnego stylu życia. Nie fabrycznie. Dzięki Jaos — japońskiej manufakturze, która od dawna potrafi zamieniać rodzinne crossovery w maszyny do lekkiego overlandu, nie psując ich codziennego charakteru. Pakiet tuningowy zadebiutuje na Tokyo Auto Salon w dniach 9–11 stycznia 2026 roku.
Bazą jest RAV4 Adventure — japoński odpowiednik amerykańskiego Woodland. Z przodu masywny element ochronny z czterema bursztynowymi markerami LED, trójdzielna nakładka na zderzak, a po bokach poszerzenia nadkoli, progi, ochrona słupków oraz nakładki na klamki i klapkę wlewu paliwa. Z tyłu dodatkowa ochrona klapy bagażnika i zderzaka, opcjonalnie wodoodporna wanienka do bagażnika. I to wciąż tylko kosmetyka.
Charakter auta naprawdę zmieniają koła i zawieszenie. Jaos oferuje 17-calowe felgi Adamas BL5 zamiast fabrycznych 18-calowych: mniejsza średnica, grubsza guma. Dla tych, którzy faktycznie schodzą z asfaltu, przygotowano sprężyny Battlez Lift-up i regulowane amortyzatory zależne od częstotliwości. Prześwit rośnie o 20–25 mm. Z RAV4 nie wyjdzie Land Cruiser, ale szutry, koleiny, śnieg i rozbite drogi — to dokładnie scenariusz, pod który ten zestaw został zaprojektowany.
Układ napędowy pozostał nietknięty — i to świadoma decyzja. Japoński RAV4 Hybrid Adventure korzysta z 2,5-litrowej hybrydy o łącznej mocy 240 KM oraz elektrycznego napędu E-Four z trybami Trail i Snow. Jest jednak haczyk: brak reduktora, brak blokad, brak sztywnego mechanicznego połączenia między osiami. Sufit tego crossovera to nie poważny off-road — tylko weekendowe wypady, wędkowanie, działka, śnieg.
Ceny szybko sprowadzają wizerunek na ziemię. Elementy sprzedawane są osobno: przednia nakładka — 114 400 jenów, poszerzenia nadkoli — 94 600 jenów, komplet felg bez opon — 218 240 jenów, zawieszenie — 162 800 jenów. Pełen zestaw to około 850 440 jenów — około 5400 dolarów ponad cenę samego RAV4 Hybrid Adventure, który w Japonii startuje od 4,5 mln jenów.
Naturalnym rywalem jest tu Subaru Forester w wariantach z akcentem na outdoor. Subaru ma silniejszy wizerunek symetrycznego napędu i wypraw poza asfaltem. Toyota ma efektywność hybrydy, wartość odsprzedaży i ogromną bazę klientów. Pakiet Jaos łata słaby punkt RAV4 dokładnie tam, gdzie trzeba: przybliża samochód, wizualnie i technicznie, do tych, którzy kupują SUV-a nie tylko po to, żeby parkować pod galerią handlową.
I to jest najważniejsze. Jaos nie próbował zamienić RAV4 w rywala Land Cruisera — i to mądry ruch. Taki tuning jest bardziej uczciwy niż większość: dodaje prześwit, ochronę i odpowiedni klimat dokładnie tam, gdzie zwykłemu crossoverowi najczęściej brakuje pewności.