Colorado ma mięśnie wszędzie, tylko nie na wskaźniku paliwa

Colorado ma mięśnie wszędzie, tylko nie na wskaźniku paliwa
www.chevrolet.com
Pavel Pavlov
Autor: Pavel Pavlov

310 KM robi wrażenie, ale ze spalaniem Colorado 2026 ląduje tylko w środku stawki. Hybrydowa Toyota Tacoma ucieka do przodu, a łakomy ZR2 Bison zamyka listę.

Mocny silnik to jeszcze nie gwarancja skromnego apetytu. Chevrolet Colorado 2026 właśnie to udowodnił: wśród pickupów średniej wielkości pod względem spalania ląduje tylko w solidnym środku stawki, nic więcej. Najoszczędniejsza, tylnonapędowa wersja bierze 19 mpg w mieście, 24 na trasie i 21 w cyklu mieszanym — czyli około 12,4, 9,8 i 11,2 l/100 km.

A kto jest na szczycie? Hybrydowa Toyota Tacoma. W cyklu mieszanym daje 23 mpg — około 10,2 l/100 km — a na trasie sięga 24 (blisko 9,8 l/100 km). I nie jest sama: niektóre tylnonapędowe Tacoma i Ford Ranger z benzynowymi turbosilnikami też utrzymują się w okolicach 10,2 l/100 km w cyklu mieszanym — i wciąż są oszczędniejsze od Colorado.

Z napędem na cztery koła Colorado robi się wyraźnie bardziej łakome: 17 mpg w mieście, 22 na trasie i 19 w mieszanym — około 13,8, 10,7 i 12,4 l/100 km. To już poziom GMC Canyon i Jeep Gladiator. Wersje na oponach terenowych tracą jeszcze więcej: spalanie mieszane zbliża się do 13,1 l/100 km.

Ale najbardziej żarłoczne są terenowe Colorado ZR2 i ZR2 Bison. Zwykły ZR2 pokazuje 17 mpg w każdym trybie, czyli około 13,8 l/100 km. ZR2 Bison spada do 16 mpg — niemal 14,7 l/100 km — i zamyka listę razem z GMC Canyon AT4X AEV Edition.

Pod maską każdy Colorado 2026 nosi ten sam benzynowy turbodoładowany silnik 2,7 litra TurboMax o mocy 310 KM i ośmiobiegowy automat. Wniosek jest prosty, ale ważny: silnik jest mocny, ale spalanie zależy w całości od napędu, opon i wyposażenia terenowego. Liczysz każdy litr? Wtedy podstawowe, tylnonapędowe Colorado wygląda znacznie rozsądniej niż ZR2 Bison.

Wcześniej informowano, że Chevrolet Corvette został uznany za najlepsze luksusowe auto sportowe Australii.

Najnowsze materiały