Chiński potwór przyjeżdża do Europy okrojony i wciąż nie ma z kim przegrać

Chiński potwór przyjeżdża do Europy okrojony i wciąż nie ma z kim przegrać
B. Naumkin / Tarantas.News
Dmitry Yakin
Autor: Dmitry Yakin

Sześciomiejscowy Zeekr 9X Ultra AWD jest w zamówieniach od 29 lipca: 660 kW, 179 km na prądzie w cyklu WLTP i 737 km łącznie. Dostawy od grudnia 2026 roku.

Chiny dostały potwora o mocy 1381 KM. Europa „zaledwie” 897. Rozczarowani? Chwileczkę. Nawet w osłabionej wersji Zeekr 9X wjeżdża do Europy jako najmocniejszy samochód marki — a od 29 lipca sześciomiejscowa odmiana Ultra AWD jest oficjalnie w zamówieniach. Jest jeden haczyk: ceny nikt wam nie poda. Cenniki krajowe wciąż są domykane, a Zeekr zaznacza, że każda podana liczba jest wstępna i nie przeszła homologacji.

To piąty model Zeekra w Europie w ciągu trzech lat — i pierwszy z bakiem. Super Hybrid nie działa jak klasyczna hybryda plug-in: silnik 2,0 turbo nigdy nie napędza kół, pracuje jako generator dla dwóch silników elektrycznych, po jednym na oś. Architektura pracuje pod napięciem 900 V. Sam producent klasyfikuje europejskiego 9X jako EREV, czyli auto elektryczne ze zwiększonym zasięgiem. Mówiąc prościej: elektryk, któremu nigdy nie kończy się prąd. I nie rysowano go w Chinach — nadwozie wyszło spod ręki zespołu Stefana Sielaffa w Goteborgu.

Teraz liczby, po które wszyscy przyszli. 660 kW, czyli 897 KM, i 935 Nm. Od 0 do 100 km/h w 4,1 sekundy — przy masie 2900 kg. Prędkość maksymalna 240 km/h. Ładowanie od 10 do 80% zajmuje od 9,5 do 11 minut zależnie od wersji, bo architektura 900 V przyjmuje nawet 330 kW. Szybciej niż większość elektryków na rynku.

Zeekr 9x
B. Naumkin / Tarantas.News

Przy zasięgu trzeba uważać. Komunikat prasowy mówi o 223 km na prądzie i 767 km łącznie, ale to maksima całej gamy. Ultra AWD, który właśnie trafił do zamówień, ma baterię buforową o pojemności 55 kWh, a oficjalny europejski konfigurator podaje około 179 km w cyklu WLTP i 737 km łącznie. Dane wstępne to 8,9 l/100 km przy rozładowanej baterii, 28,5 kWh/100 km i 77 g/km CO2 w cyklu ważonym. Ostatecznego cyklu pomiarowego w komunikacie nie ma, więc te wartości jeszcze mogą się zmienić.

Wnętrze to powód, dla którego w ogóle kupuje się auta tej klasy. Sześć miejsc w układzie 2+2+2, w drugim rzędzie dwa osobne fotele z podnóżkami, regulacją, ogrzewaniem, wentylacją i masażem. Z podsufitki zjeżdża 17-calowy ekran OLED — i nie tylko się rozkłada, ale też przesuwa się o 88 centymetrów w stronę pasażerów. System Naim to 32 głośniki, 40 kanałów wzmocnienia, dwa subwoofery i 3868 watów. Między fotelami znajduje się schowek chłodzący i grzejący w zakresie od -6 do +50 stopni. Kierowca dostaje 47-calowy wyświetlacz AR na szybie, 16-calowy OLED 3,5K na środku i lidar na dachu w parze z układami Nvidia Drive Thor.

Strona praktyczna też nie zawodzi. Bagażnik ma 677 litrów, a po złożeniu tylnych rzędów 2148 litrów. Dopuszczalna masa przyczepy sięga 2000 kg. Zawieszenie to dwukomorowa pneumatyka z adaptacyjnymi amortyzatorami dwuzaworowymi, felgi mają 22 cale. Nadwozie ma 5239 mm długości przy rozstawie osi 3169 mm. Na starcie są Crystal White, Lava Grey i Onyx Black, a pakiet Black Pack zarezerwowano dla czarnego lakieru.

Zostaje najważniejsze pytanie — ile. Zeekr wciąż milczy, ale niemiecki oddział podał już okno dostaw: od grudnia 2026 do pierwszego kwartału 2027. Dopiero cennik pokaże, czy 9X naprawdę gra w lidze Range Rovera, Mercedesa-Benza GLS i BMW X7 — czy tylko parkuje obok. Kolejne punkty kontrolne: cenniki, zakończona homologacja i pierwsze auta u klientów.

Najnowsze materiały