Citroën C5 Aircross Émeraude wygląda jak kolejna efektowna edycja specjalna—dopóki nie zajrzymy do cennika. Na rynku holenderskim od bogatszej wersji MAX dzieli go zaledwie 1 000 €. Sprzedaż ruszy w październiku, a choć Émeraude formalnie bazuje na PLUS, dostaje elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane przednie siedzenia i kierownicę, tylny środkowy podłokietnik, ładowanie bezprzewodowe, bezdotykowo otwieraną elektryczną klapę bagażnika oraz Drive Assist 2.0.
Citroën pokazał Émeraude rok po debiucie drugiej generacji C5 Aircross. Nazwa nawiązuje do Szmaragdowego Wybrzeża Bretanii, niedaleko zakładu Rennes-La Janais, gdzie powstaje model. Kolorem przewodnim jest Emerald Blue, do tego dochodzą niebieskie elementy dekoracyjne, emblemat Émeraude i niewielka francuska trójkolorowa flaga z tyłu. Szmaragd to nie twój klimat? Auto można zamówić także w czerni, szarości, bieli, Eclipse Blue albo zieleni.
Najciekawsze nie są jednak lakier ani emblematy, lecz pozycja w cenniku. W Holandii Hybrid 145 Émeraude kosztuje 42 590 €. Porównywalny PLUS wyceniono na 40 590 €, a MAX na 43 590 €. I nie jest to przypadek: przy każdym układzie napędowym Émeraude kosztuje dokładnie o 2 000 € więcej od PLUS i o 1 000 € mniej od MAX.
Citroën nie zrobił przy tym z Émeraude osobnej odmiany technicznej. Do wyboru są Hybrid 145, hybryda plug-in, Electric 210 Comfort Range i Electric 230 Long Range. Ten ostatni korzysta z akumulatora 97 kWh i oferuje do 680 km zasięgu według WLTP. Producent zastrzega, że rzeczywisty zasięg zależy od warunków użytkowania.
I właśnie tutaj dopłata do PLUS przestaje wyglądać jak rachunek za ładną nazwę. Drive Assist 2.0 obejmuje centrowanie auta na pasie, ostrzeganie o ruchu poprzecznym z tyłu do 40 m, półautomatyczną zmianę pasa, rozszerzone ostrzeganie o ograniczeniach prędkości i monitorowanie martwego pola do 75 m. Innymi słowy, dodatkowe 2 000 € kupuje nie tylko kolor i emblematy, lecz także solidny pakiet komfortu oraz elektronicznych asystentów.