Na amerykańskiej platformie Bring A Trailer wystawiono na aukcję unikatowego Chevroleta Camaro z 2010 roku, wyposażonego w turbinowy silnik Boeing T50 z możliwością użycia dopalacza. Nazwany Turbinaro, projekt łączy technologie motoryzacyjne i lotnicze, oferując ekstremalne doznania za kierownicą, dalekie od konwencjonalnych samochodów. Aktualna oferta wynosi około 25 000 dolarów.

Rzadki projekt na aukcji

To nie jest model seryjny, lecz customowa konstrukcja, której budowa zajęła około dziewięciu lat. Później auto zostało dopracowane przez popularnego blogera Cleetusa McFarlanda, zanim trafiło na rynek.

Samochód wyposażono w silnik odrzutowy i unikalny system sterowania, w tym osobny panel do zarządzania turbiną.

Specyfikacja techniczna: turbina i dopalacz

Zamiast tradycyjnego silnika spalinowego zastosowano lotniczy silnik Boeing T50, zasilany paliwem lotniczym. Taki układ charakteryzuje się wysokim zużyciem paliwa i ekstremalnym poziomem hałasu.

Chevrolet Camaro Turbinaro
Bring A Trailer

Skrzynia biegów to automat trzybiegowy, uzupełniony o elementy z włókna węglowego, ulepszony system chłodzenia oraz wzmocnione układ kierowniczy.

Auto pokazowe, nie do codziennej jazdy

Turbinaro nie powstał z myślą o codziennym użytkowaniu. Jego atutem jest unikalność i eksperyment inżynieryjny, który przyciąga uwagę zarówno kolekcjonerów, jak i pasjonatów motoryzacji.

Tego typu projekty pomagają też podtrzymać zainteresowanie modelem Camaro, którego przyszłość pozostaje niepewna.

Odrzutowy Camaro pokazuje, jak daleko może sięgać tuning samochodów. Nie chodzi tu o praktyczność, lecz o emocje i widowisko, które przekształcają pojazd w artefakt kulturowy, a nie tylko środek transportu.